Policja nadal prowadzi śledztwo w sprawie burd kiboli na wrocławskim stadionie. Będą kolejne zakazy stadionowe!

- Nadal analizujemy monitoring i zebrane materiały dowodowe, aby ustalić, które osoby złamały prawo w trakcie meczu na wrocławskim stadionie - podkreśla Kamil Rynkiewicz z biura prasowego wrocławskiej policji.
Dodajmy, że wcześniej policja zatrzymała już pięć osób w wieku od 21 do 34 lat. Wszystkim postawiono zarzuty i ukarano. Najmłodszego sąd skazał na prace społeczne - po 20 godzin miesięcznie przez trzy miesiące. Pozostali muszą zapłacić grzywny od 2000 do 3600 złotych. Nałożono na nich również kary od dwóch do trzech lat zakazu wstępu na imprezy masowe.

Wszystko wskazuje na to, że ukarane będą kolejne osoby. Przede wszystkim kibole, którzy wdarli się na boisko, lżyli piłkarzy i siłą zmusili ich do oddawania koszulek.

- Udostępniliśmy policji materiał z monitoringu i czekamy na efekty ich śledztwa - zaznacza Krzysztof Świercz, rzecznik prasowy Śląska.

Nieoficjalnie wiadomo, iż kolejne zakazy stadionowe nałożone będą na tych agresywnych szalikowców, którzy zaatakowali zawodników. Jednym z ukaranych ma być kibol stojący na boisku z mikrofonem i krzyczący do graczy: "Oddawać koszulki, pedały jebane".

Nadal nie wiadomo, w jaki sposób fanatycy Śląska oraz Zagłębia wnieśli na stadion środki pirotechniczne czy wyrzutnie do rac, z jakich strzelano w kierunku zawodników. W tej kwestii Śląsk jest bezradny.

Świercz: - Przed każdym meczem stadion jest sprawdzany przez policję i specjalistyczne służby z psami, wyspecjalizowane w wykrywaniu materiałów pirotechnicznych. Teraz było podobnie, a mimo to kibice mają swoje sposoby i wnoszą zakazane materiały na stadion.

Dziwią też nieumiejętne działania służb ochrony. Kiedy kibole wdarli się na boisko i zdzierali koszulki z zawodników, stojący obok niektórzy ze stewardów nie reagowali, a jeden z nich odszedł na bok. Dopiero po pewnym czasie grupa ochroniarzy oddzieliła piłkarzy od bandytów. Dodajmy, że od tego roku Śląsk zmienił firmę ochraniającą mecze. Zrezygnowano z Impelu i podpisano umowę z firmą Konsalnet.

Za burdy kiboli Śląsk zapłaci 15 tys. złotych grzywny. To kara nałożona w środę przez Komisję Ligi. Poza tym zorganizowane grupy kibiców Śląska mają zakaz wyjazdów na dwa najbliższe mecze do Kielc z Koroną i do Poznania z Lechem. Zakaz dotyczy też wyjazdu na najbliższy mecz derbowy z Zagłębiem w Lubinie.

Warto dodać, że w ciągu ostatnich pięciu lat Śląsk za wybryki swoich kiboli zapłacił około 750 tys. zł. Niestety, to może nie być koniec kar jakie zostaną nałożone na Śląsk. Policja zwróciła się z wnioskiem do wojewody dolnośląskiego o zamknięcie na dwa najbliższe mecze we Wrocławiu dwóch sektorów na Stadionie Miejskim. Chodzi o sektor B, ten za jedną z bramek, gdzie zasiadają najbardziej fanatyczni kibole Śląska oraz sektor X - przeznaczony dla grup przyjezdnych.

- Wojewoda decyzję w tej sprawie ogłosi w czwartek lub piątek - mówi Sylwia Jurgiel, rzecznik prasowy wojewody.

Więcej o: