Sport.pl

Wysoka porażka Śląska w meczu z Lechią Gdańsk

Piłkarze Lechii Gdańsk na własnym stadionie pewnie pokonali Śląsk 3:0. Dwa gole dla zwycięzców zdobył były zawodnik wrocławskiego zespołu Flavio Paixao.
W zespole gospodarzy z powodu kontuzji i chorób nie mogło zagrać aż pięciu zawodników, co sprawiło, że po ponad czterech miesiącach przerwy w ligowym meczu wystąpił, i to od razu w podstawowym składzie, Bułgar Milen Gamakow. Po raz pierwszy w sezonie od początku zagrał też Sebastian Mila, który w Śląsku spędził 6,5 roku.

Z kolei Śląsk przywiózł do Gdańska tylko trzech nominalnych obrońców i na lewej stronie defensywy zagrał Peter Grajciar, piłkarz typowo ofensywny, który na tej pozycji zagrał po raz pierwszy w barwach Śląska. Jak się później okazało wypadł słabo.

Sam mecz stał na przeciętnym poziomie. Akcje były rwane i zazwyczaj kończyły się, prędzej niż później, niecelnym podaniem. Strat i błędów było co niemiara. Pierwsza połowa byłaby kompletnie do zapomnienia, gdyby nie fatalna pomyłka wspomnianego Grajciara. Po nieudanym podaniu Sławomira Peszki Słowak w prostej sytuacji nie trafił w piłkę. Ta dotarła do Grzegorza Wojtkowiaka, który idealnie dośrodkował na głowę Flavio Paixao. Niewidoczny do tej pory Portugalczyk nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce. Druga połowa należała zdecydowanie do Lechii, która była dużo bardziej konkretna. Decydujący moment spotkania miał miejsce po upływie niespełna godziny gry. Po jednej z nielicznych kontr Śląska, idealną sytuację do zdobycia bramki zmarnował najgroźniejszy w szeregach gości Ryota Morioka. W odpowiedzi dużo więcej zimnej krwi zachował Grzegorz Kuświk, który po przytomnym podaniu Milosa Krasicia najpierw ograł Celebana, a potem kopnął piłkę do siatki.

Ta bramka przesądziła losy meczu. Śląsk próbował atakować, ale był mało zdecydowany pod bramką rywali. A w końcówce po raz drugi trafił Flavio Paixao, który wykorzystał podanie brata Marco.

Śląsk w czterech ostatnich meczach zdobył tylko jeden punkt, stracił aż 11 bramek, a strzelił tylko jedną. W efekcie jest na 11. miejscu w tabeli i wszystko wskazuje, że przerwę zimową spędzi w grupie spadkowej. Za tydzień w ostatnim pojedynku w tym roku Śląsk zagra z Arką Gdynia.

Lechia Gdańsk - Śląsk Wrocław 3:0 (1:0) 

Bramki: Flavio Paixao (30., 90.), Kuświk (59.)

Lechia: Milinković-Savić - Wojtkowiak, Nunes, Janicki, Wawrzyniak - Flavio Paixao, Gamakow Ż, Krasić Ż (78. Kovacević), Mila (72. Wiśniewski), Peszko - Kuświk (82. Marco Paixao).

Śląsk: Kamenar - Dankowski, Celeban, Dwali, Grajciar - Engels (64. Roman), Stjepanović, Kokoszka (83. Idzik), Morioka, Alvarinho - Riera (74. Biliński). 

Więcej o: