Słaby Śląsk przegrał z Arką. Wrocławianie przerwę zimową spędzą w grupie spadkowej

Śląsk - Arka 0:2

Śląsk - Arka 0:2 (MIECZYSŁAW MICHALAK)

Śląsk przegrał we Wrocławiu z Arką Gdynia 0:2 i zimową przerwę spędzi w grupie spadkowej. W czasie meczu kibole Śląska próbowali zaatakować tych z Arki. Interweniowała policja.
- Wygrać z Arką, dobrze przepracować okres przygotowawczy w pełnym składzie i udanie rozpocząć wiosnę. To kluczowe zadania na dziś i stać nas na to - mówił przed meczem z Arką szkoleniowiec Śląska Mariusz Rumak.

Piłkarze Śląska chcieli przede wszystkim przełamać kiepską serię czterech kolejnych meczów bez zwycięstwa. Ale nic z tego. Śląsk niemal przez całą rundę miał spore problemy z organizacją gry w obronie, utrzymywaniem się przy piłce, a przede wszystkim ze stwarzaniem sobie sytuacji bramkowych i ich wykorzystywaniem. Tak było i tym razem. Arka zdominowała Śląsk od pierwszych minut i przeważała przez niemal całe spotkanie.

Przy pierwszej bramce napastnik Arki Rafał Siemaszko wyprzedził Mariusza Pawełka i strzałem głową trafił do siatki. Przy drugim trafieniu Pawełek tak nieporadnie wypiąstkował piłkę, że ta spadła przed obrońcę Michała Marcjanika, który sprytnie przelobował graczy Śląska i trafił do siatki.

Podopiecznym Mariusza Rumaka gra przeciwko Arce kompletnie się nie kleiła. Jak słabo wychodziło Śląskowi rozgrywanie piłki, najlepiej świadczyła sytuacja pod koniec pierwszej połowy, gdy z piłką na połowę rywala zawędrował stoper Piotr Celeban i nerwowo nawoływał kolegów do wyjścia na pozycję i przejęcia piłki. Ostatecznie musiał zdecydować się na dalekie podanie w kierunku Bilińskiego. I ten sposób Śląsk stracił piłkę - nie pierwszy i nie ostatni raz w tym spotkaniu.

Pierwszą składną akcję, zakończoną strzałem, wrocławianie przeprowadzili dopiero po 30 minutach gry! Skrzydłowy Mario Engels znalazł lukę między dwoma defensorami gdynian i zagrał na 11. metr do Kamila Bilińskiego, ale jego strzał zdołał przyblokować jeden z rywali. Z dystansu strzelać próbowali jeszcze Alvarinho i Adam Kokoszka, ale z uderzeniami obu radził sobie bramkarz Arki Konrad Jałocha.

Dla Śląska to była już ósma porażka w tym sezonie, piąta na własnym stadionie. Drużyna trenera Rumaka świąteczną przerwę rozpoczyna w poniedziałek. Do treningów wrocławianie wrócą 4 stycznia.

Śląsk - Arka 0:2 (0:0)

Bramki: 0:1 - Siemaszko (57.), 0:2 - Marcjanik (60.)

Śląsk: Pawełek - Dankowski, Celeban, Dvali, Pawelec - Kokoszka, Stjepanović - Engels, Morioka, Alvarinho (67. Mervo) - Biliński

Arka: Jałocha - Socha, Sobieraj, Marcjanik, Marciniak - da Silva, Łukasiewicz, Sambea, Wojowski (85. Błąd) - Hofbauer (78. Szwoch) - Siemaszko (90. Stolc)



1. Jagiellonia203936:20
2. Lechia203931:24
3. Legia203543:22
4. Termalica203324:26
5. Lech203229:19
6. Zagłębia192826:21
7. Korona202627:38
8. Arka202624:27
9. Pogoń202631:27
10. Wisła K.202530:35
11. Wisła P.202425:27
12. Śląsk202220:29
13. Piast192220:31
14. Cracovia202129:27
15. Ruch202028:37
16. Górnik201821:34

LOTTO Ekstraklasa 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Lechia Gdańsk 30 60 45:25 17 9 4
2 Legia Warszawa 30 60 48:31 18 6 6
3 Piast Gliwice 30 53 47:31 15 8 7
4 Cracovia Kraków 30 48 39:34 14 6 10
5 Zagłębie Lubin 30 47 48:38 14 5 11
6 Jagiellonia Białystok 30 47 45:41 13 8 9
7 Pogoń Szczecin 30 43 44:42 12 7 11
8 Lech Poznań 30 43 41:40 13 4 13
9 Wisła Kraków 30 42 55:48 12 6 12
10 Korona Kielce 30 40 35:44 10 10 10
11 Miedź Legnica 30 32 30:52 8 8 14
12 Górnik Zabrze 30 31 36:49 7 10 13
13 Śląsk Wrocław 30 31 35:37 8 7 15
14 Wisła Płock 30 30 40:49 7 9 14
15 Arka Gdynia 30 29 39:44 6 11 13
16 Zagłębie Sosnowiec 30 24 41:63 6 6 18

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa