Sport.pl

Śląsk Wrocław - Podbeskidzie 2:0

II liga piłkarska. Na zakończenie rundy jesiennej we Wrocławiu Śląsk pokonał Podbeskidzie 2:0. W 2007 roku Śląsk na swoim stadionie nie przegrał ani jednego spotkania!
Piłkarze Podbeskidzia, schodząc do szatni, mieli ogromne pretensje do arbitrów spotkania. - Nie umiecie sędziować. Wam się tylko wydaje, że umiecie - słychać było słowa zdenerwowanych graczy gości. Na takie uwagi jeden z arbitrów odpowiedział: - To wy nie umiecie grać!

Sędzia Piotr Siedlecki w sumie pokazał aż 10 żółtych kartek i wyrzucił z boiska obrońcę gości Juraja Dancika, ale w żadnym wypadku nie można powiedzieć, że wypaczył wynik spotkania. Podbeskidzie przegrało nie dlatego, że kończyło mecz w dziesiątkę, ale dlatego, że było piłkarsko słabsze.

Zespół z Bielska-Białej udowodnił, że nie przez przypadek w 17 meczach stracił zaledwie dziewięć goli. Tak dobrze grającej w defensywie drużyny w tym sezonie kibice we Wrocławiu chyba jeszcze nie oglądali. Goście umiejętnie zagęszczali pole gry, wysoko "podchodzili" pod Śląsk i mimo iż wrocławianie mieli od początku przewagę, nie potrafili rywali zepchnąć w pole karne.

Podopieczni Ryszarda Tarasiewicza prowadzili grę, byli częściej w posiadaniu piłki, ale długo niewiele z tego wynikało. W poczynaniach Śląska tym razem było jednak widać cierpliwość i konsekwencję.

W 11. min, po szybkim wznowieniu gry z autu, w dogodnej sytuacji znalazł się Benjamin Imeh, ale zamiast zbiegać do bramki, pobiegł do linii końcowej i dograł do Przemysława Łudzińskiego. Ten podał do Dariusza Sztylki, a on jeszcze do Patryka Klofika. W tym momencie w polu karnym była już niemal cała drużyna Podbeskidzia i strzał pomocnika Śląska został zablokowany. Chwilę później wrocławianie mieli podobną sytuację, ale tym razem Imeh za mocno podał do Łudzińskiego, który posłał piłkę wysoko nad bramką.

Poza tymi sytuacjami Śląsk do przerwy miał jeszcze jedną okazję do strzelenia gola, ale wcześniej to goście mogli zdobyć punkty. Petr Pokorny nie przeciął prostopadłego podania do Martina Matusa i ten znalazł się sam na sam z Radosławem Janukiewiczem. Strzelił mocno, ale niecelnie.

- Mecz mógł się inaczej ułożyć, gdyby Matus zachował więcej zimnej krwi w sytuacji, którą miał. Bramkę za to strzelił Śląsk - i to zaważyło o całym spotkaniu - stwierdził po meczu Adrian Pajączkowski, pomocnik Podbeskidzia.

Do siatki trafił Imeh, ale główna w tym zasługa Klofika, który popisał się fantastycznym podaniem. Wrocławski pomocnik zagrał między dwóch obrońców Podbeskidzia i Imeh znalazł się sam przed bramką. Składał się tak długo do strzału, że niewiele brakowało, a zostałby zablokowany, ale ostatecznie trafił do siatki.

- Chciałem zagrać między dwóch obrońców i udało się. "Benek" znalazł się w dobrej sytuacji i pewnie trafił do siatki. To był ważny moment spotkania - przyznał po meczu Klofik.

Od tego wydarzenia role nieco się odwróciły. To Podbeskidzie musiało atakować, a Śląsk mógł czekać na okazje do wyprowadzania kontr. Okazało się jednak, że poza doskonale zorganizowaną obroną zespół z Bielska ma niewiele do zaprezentowania. Poza groźnym strzałem Dariusza Kołodzieja z narożnika pola karnego goście prawie przez całą drugą połowę ani razu nie zagrozili bramce Janukiewicza. W samej końcówce w idealnej sytuacji znalazł się Pajączkowski, ale piłka po jego strzale głową z kilku metrów przeleciała nad bramką.

- Ten gol i tak by nic nie zmienił i nie odwrócił losów meczu, ale chociaż miałbym satysfakcję - komentował Pajączkowski.

W tym momencie Śląsk prowadził 2:0, a Podbeskidzie grało już w dziesiątkę. Za komentowanie decyzji sędziego w 74. min drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Dancik. Wcześniej zanosiło się, że to wrocławianie mogą kończyć mecz zdekompletowani, bowiem do tego momentu arbiter pokazał im aż sześć żółtych kartek. Co ciekawe, większość kar była nie za faule, ale za dyskusje z sędzią.

- Pracy sędziów nie będę komentował - krótko stwierdził po meczu Marcin Brosz, trener Podbeskidzia.

Losy meczu definitywnie rozstrzygnęły się po rzucie wolnym Wojciecha Górskiego i ładnym strzale Sztylki. Cała akcja była rozegrana niemal szkoleniowo. Górski dośrodkował na długi słupek, gdzie Krzysztof Ulatowski przytomnie zgrał głową piłkę do Sztylki, a kapitan Śląska uderzył z woleja i Łukasz Merda był bez szans.

- Cieszę się z gola, bo akurat dzisiaj na stadionie była moja żona z synem i im chciałbym dedykować tę bramkę - cieszył się Sztylka.

Śląsk spotkaniem z Podbeskidziem zakończył występy o stawkę w tym roku we Wrocławiu. I był to bardzo udany rok dla zespołu z Oporowskiej, bowiem Śląsk w roku 2007 nie przegrał ani jednego meczu na własnym stadionie. Ostatni raz takim osiągnięciem wrocławianie mogli się poszczycić aż 26 lat temu.

Śląsk Wrocław - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:0 (1:0)

Bramki: 1:0 - Imeh (38.), 2:0 - Sztylka (78.).

Śląsk: Janukiewicz Ż - Ostrowski Ż, Wójcik, Pokorny, Socha Ż (77. Ulatowski) - M.Gancarczyk Ż, Górski, Sztylka, Klofik Ż - Imeh Ż (71. Wołczek), Łudziński Ż.

Podbeskidzie: Merda - Szmatiuk, Mozie, Odrzywolski (55. Chrapek), Dancik Ż, Ż CZ - Sacha, Gorszkow (55. Kołodziej), Jarosz, Żmudziński - Pater (79. Pajączkowski), Matus.

Sędziował: Piotr Siedlecki (Warszawa). Widzów: 4000.

W pozostałych meczach:

Arka Gdynia - Lechia Gdańsk 1:0 (0:0). Bramka: Niciński (79.). GKS Katowice - Kmita Zabierzów 0:0. Wisła Płock - Polonia Warszawa 1:1 (1:1). Bramki: Staniszewski (4.) - dla Wisły, Mąka (20.) - dla Polonii. Tur Turek - Motor Lublin 2:3 (1:2). Bramki: Cichos (39.), Piętka (80.) - dla Tura, Tomczyk (7.), Prędota (44.), Żmuda (86.) - dla Motoru. Stal Stalowa Wola - Warta Poznań 2:0 (2:0). Bramki: Pałkus (10., 43.). Znicz Pruszków - Pelikan łowicz 2:2 (1:1). Bramki: Lewandowski (19., 70.) - dla Znicza. Pacan (34.), Rozkwitalski (47.) - dla Pelikana. ŁKS Łomża - GKS Jastrzębie 0:3 (0:2). Bramki: Wrześniak (32.), Woźniak (45.), Rusinek (60.). Piast Gliwice - Odra Opole 2:0 (2:0). Bramki: Kędziora (1), Wróbel (34).

1. Piast183625:13
2. Śląsk183430:13
3. Arka183332:14
4. Lechia183231:20
5. Polonia182926:17
6. Jastrzębie182930:27
7. Wisła182933:28
8. Znicz182829:18
9. Podbeskidzie182523:11
10. Katowice182320:22
11. Tur182216:19
12. Motor182120:33
13. Odra182114:20
14. ŁKS181822:30
15. Stal181817:32
16. Warta181514:29
17. Kmita18911:24
18. Pelikan18919:42