Sport.pl

Koniec testów w piłkarskim Śląsku

Piłka nożna. - Już nikomu nie będę się przyglądał. Jeżeli dojdzie do nas jakiś zawodnik, to tylko taki, który z miejsca może wejść do pierwszego zespołu - zapowiada trener Śląska Ryszard Tarasiewicz.
Deklaracja Tarasiewicza oznacza, że w klubie z Oporowskiej nie będą testowani już żadni nowi gracze.

- Przed wyjazdem na obóz do Słowenii chciałem mieć zamkniętą kadrę, ale nie do końca się udało. Niestety, nie mamy zbyt wiele czasu i nie możemy sobie pozwolić na to, żeby ktoś mógł u nas przebywać przez parę dni. Ma po prostu przyjść i grać - tłumaczy szkoleniowiec wrocławskiego zespołu.

Takimi piłkarzami są pomocnik Sebastian Mila z ŁKS-u Łódź i obrońca Piotr Celeban ze zdegradowanej Korony Kielce, o których stara się Śląsk. Zdecydowanie bardziej prawdopodobne jest to, że w drużynie znajdzie się ten drugi, o którym szkoleniowiec mówi, że będzie dla niego priorytetem.

- Myślę, że w sprawie Piotrka Celebana dojdziemy do porozumienia. Będziemy rozmawiać o tym z prezesem Adamem Żakiem, który już pewnie ochłonął po decyzji PZPN-u. Jeśli natomiast chodzi o Sebastiana Milę, to traktuję tę informację jako plotkę, chociaż wiadomo, że w każdej plotce jest odrobina prawdy - zaznacza wiceprezes klubu Piotr Mazur.

Za drodzy dla Śląska okazali się natomiast Serbowie: Marco Zorić i Marco Grubelić, którzy już pożegnali się z Wrocławiem. Ze spodziewanego bałkańskiego zaciągu zostało więc tylko dwóch obrońców: Serb Aleksandar Todorowski i Czarnogórzec Ivan Carapić.

- Ich pozostanie w drużynie zależy od decyzji trenera Tarasiewicza. Poznaliśmy wstępne warunki finansowe i myślę, że przy niewielkich korektach są one do przyjęcia - stwierdza Mazur.

Wszystko wskazuje na to, że Todorovski i Carapić najpewniej zostaną we Wrocławiu, gdyż Tarasiewicz nie ma do nich zastrzeżeń, a zespół potrzebuje wzmocnień w defensywie.

Prawdopodobnie na zatrudnieniu tych zawodników zakończą się transfery Śląska. W efekcie zespół, który grał w II lidze, nie będzie się różnił znacząco od tego, który będzie rywalizował w ekstraklasie.

- Od razu mówiłem, że jeśli nie będzie fuzji z Groclinem, to nie będzie też rewolucji w zespole. Zostali ci, którzy wywalczyli awans i chcą ze mną pracować. Do tego sprowadziliśmy dwóch napastników Sotirovicia i Sobocińskiego, którzy zwiększą rywalizację z zespole i naszą siłę ofensywną. Teraz potrzebujemy jeszcze uniwersalnego pomocnika. Może nam się coś jeszcze urodzi po obozie - kończy Tarasiewicz.

W piątek Śląsk rozegra pierwszy w okresie przygotowawczym sparing. Przeciwnikiem wrocławian będzie ekipa Czarnych Żagań. W niedzielną wieczorem Śląsk wyjedzie na obóz do Słowenii.

Sparingi Śląska

09.07 NK Zadar (Chorwacja) 12.07 Banik Ostrawa (Czechy) 14.07 Crvena Zvezda Belgrad (Serbia) 16.07. Zalaegerszegi TE (Węgry)