Sport.pl

Sebastian Mila w Śląsku Wrocław

Piłka nożna. 28-krotny reprezentant Polski Sebastian Mila uzgodnił już warunki indywidualnego kontraktu z piłkarskim Śląskiem. Wrocławianie zapłacą ŁKS-owi Łódź około 1,5 mln zł.
- Szansa, że Mila do nas trafi, jest bardzo duża. Dziś lub jutro przyjedzie na testy medyczne i jeśli przejdzie je pozytywnie, to myślę, że dojdzie do transferu. Z zawodnikiem doszliśmy do porozumienia w sprawie kontraktu, z łódzkim klubem też powinniśmy szybko dojść do porozumienia - podkreśla wiceprezes Śląska Piotr Mazur.

Sebastian Mila mówi tylko jedno: - Mam nadzieję, że do końca tygodnia wszystko się wyjaśni.

28-krotny reprezentant Polski od dawna był na liście życzeń trenera Ryszarda Tarasiewicza. Przed wyjazdem na obóz do Słowenii szkoleniowiec Śląska twierdził jednak: - ŁKS sprzedał już tylu piłkarzy, że nie wiem, czy puści Sebastiana. My na razie zakończyliśmy przeprowadzanie transferów, ale zobaczymy, co urodzi się w trakcie obozu - mówił tajemniczo Tarasiewicz.

Wrocławskim działaczom "urodził się" właśnie Mila. Zadanie mieli jednak ułatwione, bowiem ŁKS ma kłopoty finansowe i 1,5 mln zł za pomocnika bardzo im się przyda. Poza tym piłkarz i tak nie mógł dojść do porozumienia z właścicielem klubu z Łodzi Danielem Goszczyńskim, który nie chciał mu podwyższyć zarobków. Dlatego mimo trzyletniego kontraktu postanowił odejść.

Mila był wprawdzie z ŁKS-em na obozie w Gutowie Małym, a nawet wystąpił w dwóch sparingach, potem jednak zachorował na anginę - choć w Łodzi żartowano, że choroba tak naprawdę nazywa się Śląsk. Najlepszym lekiem miały być natomiast negocjacje w sprawie indywidualnego kontraktu we Wrocławiu. Te przebiegły dość szybko. Śląsk potrzebuje uniwersalnego pomocnika, a za takiego uważany jest właśnie Mila, który na początku swojej kariery grał także na lewej obronie.

Trener Tarasiewicz myśli o nim jako o liderze drużyny. - Ten chłopak nadal ma potencjał i dlatego go tu ściągamy. Choć oczywiście w sporcie niczego nie można być pewnym - podkreśla Mazur.

26-letni pomocnik ma za sobą udaną rundę w ŁKS-ie, gdzie walnie przyczynił się do utrzymania drużyny w ekstraklasie. Wcześniej jednak bez powodzenia występował w Austrii Wiedeń i Valarendze Oslo. Jego największym osiągnięciem nadal pozostaje gol strzelony z rzutu wolnego Manchesterowi City w Pucharze UEFA. Wtedy Mila występował w Groclinie Grodzisk Wielkopolski, reprezentacji Polski i był jednym z największych talentów w polskiej piłce. Od tego czasu minęło jednak pięć lat.

Pierwszy sparing na remis

W pierwszym sparingu na obozie w Słowenii Śląsk zremisował z chorwackim NK Zadarem 1:1. Bramkę w 62. min strzelił młody obrońca Damian Szydziak. Jest on piłkarzem Ślęzy Wrocław, testowanym przez trenera Tarasiewicza.

Śląsk: W. Kaczmarek (46. Olszewski) - Wołczek, Wójcik, Tworek (70. Celeban), Ćap (46. Socha) - M. Gancarczyk (46. Szydziak), Sztylka (46. Tymiński), Górski (46. Ulatowski), J. Gancarczyk (46. Ostrowski) - Łudziński (46. Sobociński), Sotirović (46. Szewczuk).

Są pieniądze dla Śląska

W czwartek rada miasta zdecydowała o przekazaniu pieniędzy dla piłkarskiego Śląska. Klub dostał 1,5 mln zł na promowanie miasta oraz 2 mln zł na dokapitalizowanie spółki. Były to kolejne środki przekazane przez miasto, bowiem już wcześniej w budżecie znalazły się 4 mln zł dla Śląska. Pieniądze te mogą być wykorzystane przede wszystkim na transfery piłkarzy. Jeśli będzie potrzeba w tym roku Śląsk otrzyma jeszcze kolejne pieniądze z budżetu miasta.