Sport.pl

Solorz blisko inwestycji w Śląsk

Piłka nożna. Zygmunt Solorz ma instynkt, wyjątkowo dobrego nosa do robienia świetnych interesów biznesowych. Czy jego bardzo prawdopodobna i bliska inwestycja w piłkarski Ślask Wrocław okaże się kolejnym mistrzowskim posunięciem?
Negocjacje przedstawicieli władz Wrocławia z Zygmuntem Solorzem, dotyczące inwestycji w piłkarski Śląsk, trwają co najmniej od połowy minionego roku.

- Fundamentalne kwestie już ustaliliśmy, teraz nad szczegółami przedsięwzięcia pracują prawnicy obydwu stron. Na 70, może nawet 80 proc., uważam, że jeden z najbogatszych Polaków zostanie współwłaścicielem Śląska - twierdzi jedna z osób znająca kulisy przedsięwzięcia, prosząca o anonimowość.

Teraz ogromne znacznie będą miały opinie prawników, którzy analizują projekt inwestycji. Wszystko dlatego, że miasto chce wejść w przedsięwzięcie biznesowe z prywatnym inwestorem - Zygmuntem Solorzem. Prawnicy ocenią, czy nie przekroczono przepisów dotyczących komercyjnych przedsięwzięć spółek miejskich z prywatnym kapitałem. Przypomnijmy, że w momencie przejmowania piłkarskiego Śląska przez władze Wrocławia, ówczesny wojewoda Krzysztof Grzelczyk początkowo zablokował transakcję, wykazując pewne usterki prawne. Teraz prezydent Rafał Dutkiewicz nie chce doprowadzić do podobnej sytuacji.

Wiemy, że opina prawników dotyczy konkretnego przedsięwzięcia, które na tym etapie ukrywane jest w ścisłej tajemnicy. Nieoficjalnie wiadomo, że miasto i Solorz wspólnie poprowadzą przedsięwzięcie biznesowe, z którego część zysków przekazywana będzie do budżetu piłkarskiego Śląska. Ta forma współpracy ma być w Polsce ewenementem, zaskakującą nowością. Jej szczegóły oficjalnie podane zostaną wtedy, gdy prawnicy zaakceptują pomysł i plan, a umowa o inwestycyjnym wejściu Solorza w Śląsk będzie podpisana.

Jeśli prawnicy nie zablokują negocjacji, do końca przyszłego tygodnia rozmowy mają być zakończone. Solorz nie odkupi od miasta udziałów w sportowej spółce akcyjnej, ale będzie je stopniowo nabywał poprzez podwyższenie kapitału akcyjnego. Proces ten zostanie rozłożony na cały 2009 rok i dopiero po tym czasie jeden z najbogatszych Polaków stanie się większościowym właścicielem wrocławskiego klubu.

Na szczęście dla Wrocławia, piłkarski Śląsk jest ostatnią i jedyną płaszczyzną porozumienia pomiędzy prezydentem Dutkiewiczem i Platformą Obywatelską. Praktycznie zerwana koalicja w radzie miejskiej i wzajemna niechęć obu stron nie obowiązuje już tylko w kwestii Śląska, co tylko dobrze wróży futbolowi w mieście. Bo obydwie strony politycznego sporu chcą zbudować silny klub piłkarski we Wrocławiu.

- Solorz chce, aby piłkarski Śląsk był jedną z najjaśniej świecących gwiazd w jego biznesowym firmamencie - podkreśla nasz rozmówca. - Spore pieniądze trafią do spółki już wkrótce, ale właścicielom nie zależy, aby zespół za wszelką cenę już w tym sezonie wywalczył awans do europejskich pucharów. Przełomowym ma być przyszły sezon, kiedy budżet klubu wyniesie około 40 mln zł i oczywiście celem będzie walka o prawa gry w pucharach. Śląsk ma być klubem, który obok Wisły, Lecha, Legii i Polonii będzie liczył się w walce o mistrzostwo Polski.

Zygmunta Solorza uważa się za biznesmena, który ma wyjątkową intuicję w "robieniu" dobrych interesów. Był jednym z nielicznych miliarderów, który podczas trwającego kryzysu gospodarczego nie tylko nie poniósł strat, ale jeszcze zyskał. Solorz tuż przed kryzysem, a przede wszystkim przed wielkimi spadkami na giełdach, sprzedawał akcje w różnych spółkach i zarobił na tym ogromne pieniądze. Około 800 mln zł przyniosło mu też wprowadzenie na giełdę Cyfrowego Polsatu. Teraz, gdy ceny wielu giełdowych firm są stosunkowo niskie, Solorz skupuje je. I inwestuje. Jedną z nowych form jego inwestycji ma być futbol.

Wiadomo, że przedstawiciele Solorza - oprócz Wrocławia - prowadzą również rozmowy w Gdańsku z menadżerami Lechii. Z naszych informacji wynika jednak, że tamte negocjacje nie są jeszcze tak zaawansowane, jak w sprawie Śląska. Wiadomo też, że Solorz zainteresowany jest wejściem w kluby z miast, które budują nowoczesne, potężne stadiony - areny Euro 2012.

Plany wykupienia dwóch klubów grających w ekstraklasie są na pewno związane również z chęciami przejęcia części rynku transmisji telewizyjnych. Dziś piłkarską Ekstraklasę na żywo pokazuje Canal+ oraz stacja Orange Sport. Prawa do transmisji czterech wybranych przez siebie meczów z całego sezonu oraz magazynu ligowego ma też TVP. Polsat Zygmunta Solorza nie pokazuje polskiej ekstraklasy, ale na pewno ma takie intencje.













"/> Tak wygląda tabela "polskiej" grupy el. Euro 2020! Sensacja na koniec
 
  •  
  • "> Ależ emocje na Narodowym! Polska pokonała Słowenię! Pięć goli! <div id= "/> Ależ emocje na Narodowym! Polska pokonała Słowenię! Pięć goli!