Sport.pl

Śląsk Wrocław chce bramkarza Numancii

Do Wrocławia na rozmowy przyjeżdża agent bramkarza Numancii Mariana Kelemena. Jeśli dojdzie do porozumienia ze Śląskiem (pieniądze...) to od nowego sezonu Słowak powinien zagrać w Śląsku.
Zobacz na Zczuba.tv jak broni Kelemen  »

Trener Ryszard Tarasiewicz chciał pozyskać Mariana Kelemena do swojej ekipy już zimą, gdy ten bronił jeszcze barw greckiego Arisu Saloniki. Ostatecznie jednak, po długich negocjacjach, 30-letni golkiper wybrał ofertę hiszpańskiej Numancii. Od tego czasu Słowak zagrał w niej tylko jeden mecz, a jego zespół na dwie kolejki przed końcem rozgrywek jest na przedostatnim miejscu w tabeli Premiera Division. Aby uniknąć spadku, Numancia musiałaby wygrać oba spotkania i liczyć na potknięcia bezpośrednich rywali.

Niezależnie od tego, czy jej się uda, Kelemen będzie latem szukał nowego pracodawcy. Jego kontrakt kończy się już w czerwcu, więc dodatkowo będzie do wzięcia za darmo. Śląskowi do uzgodnienia pozostałaby zatem tylko kwestia indywidualnego kontraktu z zawodnikiem. W tym celu w najbliższych dniach do Wrocławia przyjedzie agent piłkarza, który spotka się z trenerem Tarasiewiczem.

- Od tych rozmów bardzo dużo zależy. Jeśli porozumiemy się w kwestiach finansowych, to istnieje spore prawdopodobieństwo, że ten zawodnik zagra w Śląsku. Znam jego umiejętności i wiem, że byłby dla nas wzmocnieniem - podkreśla szkoleniowiec wrocławian.

A wzmocnienie na pozycji bramkarza to dla jego zespołu konieczność. Póki co, w klubie został bowiem tylko jeden golkiper, który może występować na poziomie ekstraklasy. To Wojciech Kaczmarek, mający wprawdzie fantastyczne warunki fizyczne, ale w tym sezonie, niestety, nic fantastycznego nie pokazał i trener Tarasiewicz widzi go na razie raczej w roli rezerwowego.

Póki co, Kaczmarek do końca sezonu sam zostanie bez zmiennika, bo wrocławski klub rozwiązał ostatnio umowę z jego dotychczasowym dublerem Jackiem Banaszyńskim. Piłkarz ten po meczu z Odrą Wodzisław został zatrzymany w związku z udziałem w aferze korupcyjnej. Dlatego w ostatnim spotkaniu ligowym z Piastem Gliwice rezerwowym bramkarzem Śląska był Jacek Sajak, który do tej pory bronił tylko w Młodej Ekstraklasie.

Pozyskanie Kelemena rozwiązałoby zatem problem Śląska z bramkarzami, a trenerowi Tarasiewiczowi pozwoliłoby na zrealizowanie pierwszego transferowego celu. Ma być jednak więcej, bo szkoleniowiec latem chciałby pozyskać także napastnika i dwóch skrzydłowych. Właśnie dlatego w ostatnim czasie Tarasiewicz testował na Oporowskiej Brazylijczyka Carlinhosa, który ma za sobą nawet występy w reprezentacji swojego kraju. Agent piłkarza Moneo Gil nie zgodził się jednak na to, aby szkoleniowiec Śląska obejrzał jego podopiecznego nieco dłużej, i zażądał natychmiastowej decyzji o transferze. Trener wrocławian odmówił. - Potem miałem jeszcze jeden kontakt z Ameryki Południowej dotyczący innego gracza, ale na razie to się urwało. Ale mam na oku trzech ofensywnych piłkarzy z polskiej ekstraklasy i przygotowuję się do rozmów o ich ewentualnych transferach do Śląska - przyznaje trener Ryszard Tarasiewicz.

Śląsk Wrocław zwolnił Jacka B. - czytaj tutaj »