Śląsk pokazał się swoim kibicom

W nowych ciemnozielonych strojach swoim kibicom zaprezentowała się na wrocławskim rynku drużyna Śląska. - Zobaczycie w lidze taki Śląsk, jakiego żeście jeszcze nie widzieli - zapewniał fanów trener Ryszard Tarasiewicz


Na razie sympatycy wrocławskiej ekipy zobaczyli piłkarski show, jakiego w tym mieście dawno nie było. Zawodnicy przyjechali klubowym autobusem, a potem prezentowali się kibicom, kolejno wychodząc na wielką scenę. Ci, którzy nie dostali się w jej pobliże, wszystko zobaczyć mogli na wielkich telebimach. - Ta impreza odbyła się w iście europejskim stylu. Kiedyś byłem w Dortmundzie na prezentacji Borussii i wyglądało to bardzo podobnie. Widać, że klub idzie do przodu - mówił Grzegorz Bartczak, którzy przyszedł obejrzeć i posłuchać piłkarzy. Zawodnicy na początku wydawali się nieco spłoszeni całym wydarzeniem i wielu z nich wyglądało na wyraźnie stremowanych. - Panowie bliżej, pewniej. Uczymy się wielkiej piłki - instruował piłkarzy Mateusz Borek z Polsatu, który poprowadził imprezę wraz ze spikerem Śląska Andrzejem Gliniakiem.

Z czasem piłkarze przywykli już do całej sytuacji, a kibice zaczęli przyzwyczajać się do ich nowych strojów. W tym sezonie Śląsk zagra w ciemnozielonych koszulkach i spodenkach wyprodukowanych przez nowego sponsora technicznego klubu - firmę Puma. Pięcioletnią umowę sponsorską w obecności kibiców podpisali prezes Śląska Piotr Waśniewski i prezes Pumy Piotr Cichecki.

- Nowe stroje są fajne. Wyglądają lepiej niż poprzednie, a swoim kolorem dodają chłopakom agresywności - analizował Tomasz Ulatowski.

O tym, że Śląskowi agresywności nie zabraknie także na boisku, przekonywał trener drużyny Ryszard Tarasiewicz. Tradycyjnie zebrał on największe brawa, a jego przemówienie co jakiś czas przerywane było oklaskami. - Nie mogę wam powiedzieć, jakie miejsce zajmiemy na koniec sezonu. Mogę za to zagwarantować że, po każdym meczu - bez względu na wynik - będziecie dumni, że jesteście kibicami tego klubu - mówił Tarasiewicz. Oprócz niego brawa dostał także drugi trener Paweł Barylski. Ten więcej niż o sobie mówił o Waldemarze Tęsiorowskim, którego w Śląsku zastąpił. - On jest i będzie legendą tego klubu - podkreślił Barylski.

Zarówno piłkarze jak i sztab szkoleniowy prosili kibiców o cierpliwość, a Tarasiewicz przypomniał, że okienko transferowe otwarte jest do końca sierpnia. - Trener pewnie wie, że Śląskowi przydałby się jeszcze jeden napastnik - komentowali ten fakt zgodnie Tomasz i Grzegorz.

Na koniec prezentacji kibice ze stowarzyszenia Wielki Śląsk przekazali pieniądze na rehabilitację chorego Kacpra Mroza. Ojciec chłopca pan Dariusz na scenie odebrał także zapewnienie, że do pomocy włączą się piłkarze i firma Puma.