Sport.pl

Skrzydłowy Śląska w czwartek idzie pod nóż

Marek Gancarczyk przejdzie operację kolana. Po niej czeka go długa rehabilitacja i przynajmniej pół roku przerwy.
Gancarczyk urazu doznał w sobotnim meczu z Koroną Kielce. W 65 minucie skrzydłowy Śląska starł się przy linii bocznej z obrońcą kielczan Nikolą Mijailoviciem i został zmieniony przez Vuka Sotirovicia. - Nawet nie pamiętam dobrze tej sytuacji. Wiem tylko, że kolano uciekło mi do środka i poczułem ogromny ból - opowiadał zawodnik z Wrocławia.

Teraz wiadomo na pewno, że piłkarz zerwał więzadła poboczne, a uszkodził więzadła krzyżowe w prawym kolanie. Według sztabu medycznego wrocławskiego klubu rehabilitacja zawodnika potrwa przynajmniej pół roku.

Jakby tego było mało ze składu Śląska wypadł też obrońca Krzysztof Wołczek, który ma naderwany mięsień. Dla trenera Ryszarda Tarasiewicza to fatalna wiadomość, bo Wołczek był w tym sezonie w świetnej formie i strzelił dla drużyny dwie bramki.

Na dziś wrocławski zespół w dużej mierze składa się, więc z zawodników kontuzjowanych lub takich, którzy dopiero wrócili po niedawnych urazach. Do grona tych pierwszych należą właśnie Gancarczyk i Wołczek, a w grupie drugich znajdują się Sebastian Mila, Jarosław Fojut, Vuk Sotirović czy Dariusz Sztylka