Sport.pl

Piotr Ćwielong z Wisły przechodzi do Śląska

To był dla Śląska bardzo intensywny tydzień transferowy. Najpierw wrocławianie pozyskali bramkarza Mariana Kelemena, potem przedłużyli kontrakt z Sebastianem Milą, a na końcu kupili Piotra Ćwielonga z Wisły Kraków.
O tym, że pomocnik może trafić na Oporowską mówiło się już od kilku dni. W sobotę stało się to faktem, bo 23 - letni piłkarz podpisał ze Śląskiem 3,5 - letnią umowę. - Bardzo się cieszę, że Piotrek do nas trafił, bo uważam, że podniesie jakość naszej gry. To dynamiczny zawodnik potrafiący wygrać pojedynek jeden na jeden i często pokazujący się do gry. Byłem nim zainteresowany już nieco wcześniej, ale wydawało mi się, że Wisła nie puści piłkarza ocierającego się o pierwszą jedenastkę. Stało się jednak inaczej - mówił trener wrocławian Ryszard Tarasiewicz.

Śląsk porozumiał się z mistrzem Polski w ciągu niespełna tygodnia, bo pierwszy raz temat pozyskania Ćwielonga pojawił się w poniedziałek. - Oczywiście były to negocjacje trudne, ale jak widać zbyt długo się nie przeciągały. Pozyskanie Piotra to dla nas inwestycja w przyszłość - zaznaczał prezes Śląska Piotr Waśniewski.

Krakowianie chcieli najpierw piłkarza tylko wypożyczyć, ale on sam przekonywał ich, że potrzebny jest mu transfer definitywny. - Postanowiłem całkowicie zmienić otoczenie. W Wiśle trener stawiał na innych zawodników i ja to szanuję. Takie jest życie. Ja mam jednak 23 - lata i nie mogę cały czas występować jako dżoker. Mam nadzieje, że z tym trenerem i z tym klubem uda mi się dokonać fajnych rzeczy - podkreślił Ćwielong, który w tym sezonie zdążył strzelić Śląskowi bramkę. Wisła wygrała wówczas na Oporowskiej 3:1.

Ćwielong ma we Wrocławiu zastąpić Janusza Gancarczyka, który podpisał kontrakt w Polonii Warszawa i od lipca będzie jej zawodnikiem. Trener Tarasiewicz już zapowiedział, że wobec tego będzie mógł tylko trenować z Młodą Ekstraklasą.