Bez reklamy hazardu na stadionie Śląska

Śląsk wypowiedział umowę firmie BT Sport, która na swoich elektronicznych bandach na stadionie przy Oporowskiej umieszczała reklamę firmy bukmacherskiej bet-at-home.com. Teraz wrocławski klub logo swoich sponsorów pokazywał będzie na tradycyjnych banerach.
Według tzw. ustawy hazardowej reklamy firm bukmacherskich są zakazane i nie mogą być prezentowane podczas imprez sportowych. Na Oporowskiej taki przypadek zdarzył się raz - podczas spotkania z Jagiellonią Białystok pokazywane było logo maltańskiej firmy bet-at-home.com. Po pojedynku działacze klubu tłumaczyli, że złamaniu prawa zapobiec nie mogli, bo elektroniczne bandy wynajmują od firmy BT Sport i to ona dysponuje 30 procentami czasu emisji. Właśnie w przypadającym jej czasie prezentowane były zakazane reklamy.

Podczas meczu z Lechią Gdańsk sytuacja się już nie powtórzyła, a zamiast logo firmy bukmacherskiej co jakiś czas na elektronicznych bandach pojawiały się znaki zapytania. Mimo to po spotkaniu Śląsk zdecydował się na rozwiązanie umowy z BT Sport. - Nie możemy sobie pozwolić, aby na naszym stadionie łamane było prawo. Teraz - przynajmniej na razie - logo naszych sponsorów będziemy eksponować na tradycyjnych, stojących banerach zwanych "koziołkami". Firmy, które z nami współpracują, rozumieją zaistniałą sytuację i dlatego nie będzie problemu, by się z nimi porozumieć - zapewnia rzecznik Śląska Michał Mazur.

Lech Różański z firmy BT Sport: - Umowa z klubem została rozwiązana za porozumieniem stron. Poszliśmy Śląskowi na rękę i podczas ostatniego meczu nie emitowaliśmy logo naszego sponsora. Innego nie udało się znaleźć i stąd na bandach pojawiały się znaki zapytania. Być może jednak w przyszłości Śląsk będzie wynajmował od nas bandy, tyle że już za pieniądze - zaznacza Różański. Wówczas wrocławski klub będzie musiał zapłacić za to 30 tys. zł za jedno spotkanie.