Śląsk bez kredytu: za co zbuduje galerię na Maślicach?

Polskie banki odmówiły spółce Śląsk Wrocław kredytu na budowę galerii handlowej przy stadionie na Maślicach. Trwają rozmowy z bankiem niemieckim, ale ten postawił warunki: inwestycję zrealizują niemal wyłącznie firmy z Niemiec. Jeśli rozmowy nie zakończą się we wrześniu, budowa galerii znacznie się opóźni.
Na galerię Śląsk potrzebuje 150 mln euro kredytu. Przedstawiciele klubu od roku próbują uzyskać go w polskich bankach, ale do tej pory to się nie udało.

- Projekt się podoba, jednak w związku z kryzysem banki żądają od nas zabezpieczenia o wartości 150 czy nawet 200 proc. całej inwestycji. To zupełnie mija się z celem. Bardzo chcieliśmy zbudować galerię z udziałem polskiego kapitału, ale dla własnego dobra musimy zmienić taktykę - przyznaje Józef Birka, przewodniczący rady nadzorczej Śląska.

W sprawie kredytu Birka podjął więc rozmowy z przedstawicielami niemieckiego państwowego banku KfW

Mógłby on sfinansować całość budowy galerii, ale podczas negocjacji przedstawiciele banku postawili warunek: generalnym wykonawcą inwestycji zostanie firma niemiecka, a 60 proc. robót realizują przedsiębiorstwa z Niemiec.

- W przypadku KfW sprawa jest o tyle prosta, że oni pieniądze przekazaliby głównemu wykonawcy. My jako inwestor sprawowalibyśmy jedynie rolę kontrolną. Zaletą Niemców jest także to, że u nich wszystkie procedury trwają znacznie krócej niż w Polsce - zaznacza Birka.

Brak kredytu stawia spółkę w bardzo trudnej sytuacji, bo czasu na realizację inwestycji pozostanie bardzo mało. Na razie w miejscu, gdzie ma stać galeria, wykonane zostały jedynie prace ziemne, za które zapłacił Zygmunt Solorz. Bez kredytu obiekt może jednak nie zostać otwarty w planowanym terminie - czyli na Wielkanoc 2012 roku. Jego brak oznaczałby wstrzymanie prac także w trakcie trwania Euro 2012, bo galeria ma znajdować się obok stadionu, a tam w czasie mistrzostw żadna inwestycja budowlana nie może być prowadzona.

- Istnieje możliwość wykonania prac do pewnego etapu, tak by obiekt był zamknięty. Wówczas otworzylibyśmy go po Euro 2012. Na razie jednak nie chciałbym tej wersji rozwijać, bo nadal mam nadzieję na ukończenie prac w terminie. Rozmowy z Niemcami wyglądają obiecująco i są dla nas światełkiem w tunelu - mówi Birka.

Wrzesień będzie dla spółki kluczowy. W tym miesiącu musi ona zakończyć rozmowy z niemieckim bankiem albo przynajmniej uzyskać promesę na otrzymanie kredytu. Jeśli to nie nastąpi, termin powstania galerii znacznie się przesunie.

A co, jeśli rozmowy z KfW zakończą się fiaskiem? Nieoficjalnie wiemy, że władze spółki rozważają także współpracę z partnerem z Chin. O tym samym myślały jednak władze miasta w kontekście budowy stadionu, ale z tych zamierzeń niewiele wyszło.

Przypomnijmy, że w założeniach właścicieli Śląska: Zygmunta Solorza i prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza, galeria handlowa ma przynosić zysk, który będzie trafiać do Śląska i finansowo napędzać klub, tak aby ten stał się samowystarczalny. Głównie dzięki tym pieniądzom we Wrocławiu ma powstać bardzo silna drużyna, która powalczy o mistrzostwo Polski i grę w europejskich pucharach.