Śląsk, Zagłębie: transfery dnia ostatniego

W ostatnim dniu okienka transferowego Mateusz Bartczak odszedł z KGHM Zagłębia Lubin do Cracovii, a napastnik Śląska Wrocław Vuk Sotirović został wypożyczony do Jagiellonii Białystok. Wrocławianie do ostatnich godzin negocjowali jeszcze transfer napastnika z Bałkanów.
Zawodnik ten miałby zastąpić właśnie Sotirovicia, który w drużynie trenera Oresta Lenczyka już nie zagra. Serbski napastnik najpierw został wyrzucony ze zgrupowania na Cyprze, potem odsunięty od pierwszej drużyny. Wiadomo było, że piłkarz w Śląsku już nie zagra - sfrustrowany i wściekły Sotirović w wyjątkowo nieelegancki sposób w wywiadach skrytykował trenera Oresta Lenczyka.

Ostatecznie Sotirović w poniedziałek został wypożyczony do lidera rozgrywek Jagiellonii Białystok, choć wcześniej dość niespodziewanie przedłużył kontrakt ze Śląskiem do końca 2011 roku. Wrocławianie zrobili to jednak tylko po to, aby na zawodniku zarobić, bo w czerwcu 2011 roku kończył mu się kontrakt. Oznaczało to, że po zakończeniu sezonu piłkarz za darmo mógłby odejść do innego zespołu. Wówczas klub z Oporowskiej nie dostałby za niego żadnych pieniędzy.

- W sprawie Vuka w grę wchodziły trzy warianty: pozostanie piłkarza w klubie, transfer definitywny i wypożyczenie. W pierwszym przypadku zawodnik nie grałby jednak w drużynie, a w drugim na ustalenie szczegółów pozostało niewiele czasu, bo okienko transferowe zamykało się w nocy. Wybraliśmy więc opcję trzecią, najkorzystniejszą zarówno dla piłkarza, jak i dla nas - tłumaczy rzecznik Śląska Michał Mazur.

Sotirović przeszedł więc na pół roku do ekipy z Białegostoku, a w czerwcu 2011 roku wrocławski klub będzie mógł go definitywnie sprzedać. Pierwszeństwo w pozyskaniu Serba ma Jagiellonia, która w umowie ze Śląskiem zawarła możliwość transferu definitywnego. Wrocławianie zastrzegli z kolei, że Sotirović nie będzie mógł wystąpić w najbliższym spotkaniu obu zespołów, które odbędzie się 8 marca w Białymstoku.

Co ciekawe, serbski napastnik w "Jadze" już występował. Było to wiosną w sezonie 2006/2007 oraz przez cały sezon 2007/08. Później Sotirović, za namową trenera Ryszarda Tarasiewicza, przeszedł właśnie do Śląska. Teraz zawodnik ma w drużynie lidera ekstraklasy zastąpić Bartłomieja Grzelaka, który w sobotę zerwał sobie ścięgno Achillesa i z gry wyłączony jest przynajmniej do końca rozgrywek.

W ostatnim dniu okienka transferowego swojego najlepszego strzelca straciło z kolei KGHM Zagłębie Lubin. Drużynę Marka Bajora opuścił pomocnik Mateusz Bartczak, który przeszedł do ostatniej w ekstraklasie Cracovii.

Bartczak w rundzie jesiennej zdobył dla lubinian pięć goli, ale od dłuższego czasu zanosiło się na to, że odejdzie z klubu. Jego kontrakt kończył się w czerwcu, nowego nie negocjowano, a ostatnio piłkarz bliski był odejścia do Arki Gdynia. Później zawodnik negocjował też ze Śląskiem Wrocław, ale ostatecznie trafił jednak do ekipy z Krakowa, która rozpaczliwie broni się przed spadkiem z ekstraklasy.