Jedyny taki przeciwnik. Śląsk gra z Legią Warszawa

Legia Warszawa to na razie jedyna drużyna, która pokonała Śląsk prowadzony przez trenera Oresta Lenczyka. Warszawianie dokonali tego jednak w Pucharze Polski, a teraz podejmą wrocławian w lidze - gdzie ci nie przegrali już od 10 spotkań.
Podopieczni trenera Lenczyka tworzą chlubną kartę w historii klubu, bo Ślask podobnej dobrej passy nie miał od 22 lat. W sezonie 1988/89 Śląsk prowadzony przez trenera Romualda Szukiełowicza wiosną nie przegrał 13 spotkań z rzędu, a jego świetną serię zakończyła dopiero porażka z późniejszym mistrzem Polski Ruchem Chorzów. Co ciekawe, wrocławianie mimo tego osiągnięcia wysokiego miejsca w lidze wcale nie zajęli, bo sezon skończyli dopiero na dziewiątej lokacie. Stało się tak dlatego, że Śląsk tamte rozgrywki zaczął od dwóch remisów, a później nie zaznał wygranej w kolejnych trzynastu meczach, dodatkowo w ekstraklasie bardzo często remisował. Podziałem punktów zakończyła się bowiem połowa jego pojedynków.

Śląsk w tym sezonie jest też najczęściej remisującym zespołem w lidze. Pod wodzą trenera Lenczyka wrocławianie punktami z rywalami dzielili się sześciokrotnie, podczas gdy Legia zrobiła to w tych rozgrywkach zaledwie raz. Warszawianie w lidze przegrali nawet o jeden mecz więcej niż Śląsk, ale przy tym odnieśli dwa razy więcej zwycięstw. To właśnie dlatego oni w tabeli zajmują trzecie miejsce, a drużyna Lenczyka dziewiąte.

Legia jest jedynym zespołem, który Śląsk pod wodzą doświadczonego szkoleniowca pokonał. Ekipa Macieja Skorży dokonała tego podczas pucharowego spotkania we Wrocławiu, kiedy wygrała 2:1. Wówczas wrocławianie wystąpili w lekko rezerwowym składzie, a kontuzji doznał ich snajper Cristian Diaz. Teraz Argentyńczyk dochodzi już jednak do siebie i niewykluczone, że w Warszawie zagra więcej niż w ostatnim meczu z Jagiellonią, gdy na boisku pojawił się w samej końcówce.

Diaz spotkanie na Łazienkowskiej rozpocznie jednak najpewniej na ławce rezerwowych, a obok niego zasiądzie na niej Remigiusz Jezierski, który kiedyś strzelił już dla Śląska dwa gole w wyjazdowym pojedynku z Legią. 16 września 2001 roku wrocławianie wygrali w stolicy 4:3 po bramkach Jezierskiego, Ireneusza Gortowskiego oraz Dariusza Sztylki i było to ich ostatnie zwycięstwo nad ekipą z Warszawy. Paradoksalnie Śląsk w tym sezonie spadł z ekstraklasy, a Legia została mistrzem Polski.

- Nie rozpatrujemy tego, co było, tylko skupiamy się na tym, co jest. Zdajemy sobie sprawę, że Legia jest bardzo groźna. Dwa punkty straty do lidera to naprawdę niewiele i jestem przekonany, że warszawiacy już w najbliższej kolejce będą chcieli dogonić Wisłę. My jednak czujemy się mocni, co pokazały ostatnie mecze. Jeśli zagramy na takim poziomie jak we wtorek w Białymstoku, to na pewno nie stoimy na straconej pozycji - mówi Dariusz Sztylka, pomocnik wrocławian.

Legia Warszawa - Śląsk Wrocław piątek godz. 20 stadion przy ul. Łazienkowskiej.

Sotirović będzie ukarany?

Śląsk wszczął postępowanie dyscyplinarne wobec Vuka Sotirovicia, który w wywiadach dla portalu Interia.pl i "Przeglądu Sportowego" obrażał trenera Oresta Lenczyka i podawał rzekomo nieprawdziwe informacje na temat zasad funkcjonowania klubu. Sotirović przebywa obecnie na wypożyczeniu w ekipie Jagiellonii Białystok dlatego jego sprawa rozstrzygnie się prawdopodobnie dopiero w czerwcu tego roku.

michal.karbowiak@wroclaw.agora.pl