Sport.pl

Koszykarskie hity i kity 2011 roku

Wygrana reprezentacji Polski z wicemistrzem świata Turcją, powrót Śląska do Tauron Basket Ligi to najważniejsze hitowe wydarzenia koszykarskie mijającego roku. Ale kibice byli też świadkami poważnych wpadek, czyli kitów roku.
Prezentujemy subiektywny ranking, będący koszykarskim podsumowaniem roku 2011.

Koszykarska impreza roku w Polsce: Mistrzostwa Europy U18

W Polsce odbywał się także kobiecy Eurobasket, ale niestety kobieca koszykówka nie cieszy się u nas wielkim zainteresowaniem. Tłum kibiców nie było także we wrocławskiej hali Orbita, ale to właśnie podczas Mistrzostw do lat 18 można było zobaczyć tych, którzy za kilka lat będą gwiazdami europejskiego formatu. Wśród Polaków wyróżniali się: Mateusz Ponitka, Piotr Niedźwiedzki, Przemysław Karnowski czy Michał Michalak. Ale podczas turnieju w akcji można było też zobaczyć takie talenty jak: Hiszpanie Alejandro Abrines, Daniel Diez i Jaime Fernandez, Serbowie Nenand Miljenović, Vasilie Micić czy objawienie turnieju, reprezentant Turcji, Kenan Sipahi.

To był prestiżowy turniej, który przyciągnął scoutów z NBA oraz kilkunastu uczelni z USA, którzy poszukiwali talentów mogących niedługo znaleźć się w gronie zawodowców.

Gracz roku: Łukasz Koszarek

Koszarek dwa lata spędził we Włoszech, a po powrocie do Polski pokazał się z jak najlepszej strony. Był liderem reprezentacji Polski podczas EuroBasketu 2011 na Litwie. Potrafi podać w odpowiednim momencie, rzuca kiedy wymaga tego sytuacja, a do tego bardzo dobrze broni. Umie na boisku wszystko, co wymagane jest od dobrego rozgrywającego. Po podpisaniu kontraktu w Treflu, udowadnia, że w Tauron Basket Lidze nie ma dla niego przeciwnika na pozycji numer jeden.

Debiut roku: Miodrag Rajković

Kilka miesięcy we Wrocławiu wystarczyło, by kompletnie anonimowy szkoleniowiec zasłużył na to wyróżnienie. Rajković objął Śląsk jako debiutant na scenie seniorskiej. Do momentu przyjęcia pracy we Wrocławiu Serb prowadził tylko drużyny młodzieżowe. Po fatalnym starcie i przegraniu czterech meczów z rzędu, Rajkovića spisywano na straty.

Kolejne tygodnie to pasmo sukcesów młodego trenera. Rajković powtarzał, że potrzebuje czasu, aby jego praca przyniosła efekty. Przynosi, bo pomimo przeciętnego składu, Śląsk spisuje się bardzo dobrze.

Ulubieniec mediów: Torey Thomas

Mecz Gwiazd relacjonował jak dziennikarz, w Walentynki wygrał konkurs całowania, dwa tysiące złotych uzyskane ze sprzedaży swoich butów na aukcji przeznaczył na świetlicę dla dzieci zagrożonych patologiami. Thomas z wykształcenia jest socjologiem i twierdzi wszystko co robi poza parkietem wynika z jego natury oraz wykształcenia. Podczas Meczu Gwiazd Tauron Basket Ligi w Kaliszu, Thomas zamiast rozgrzewać się z innymi zawodnikami, przemierzał parkiet wzdłuż i wszerz z iPodem, nagrywając wywiady z kolegami z innych klubów. Po świetnym sezonie w Zgorzelcu, znakomitą karierę kontynuuje w Rosji, gdzie jest jednym z czołowych graczy BEKO PBL. No i dalej nagrywa filmiki oraz udziela się społecznie.

Warto przypomnieć, że kiedyś grał przeciwko sławnemu Scottie Pippenowi, sześciokrotnemu mistrzowi NBA.

Cytat roku: Łukasz Koszarek

"Nie mam problemu z przyjęciem decyzji Marcina, każdy odpowiada za siebie. Ale skoro Marcin tak często powtarza, że chce być liderem reprezentacji i jej kapitanem, to musi się bardziej poświęcić dla drużyny. Tak jak poświęca się na swoje kampy, dla mediów, dla sponsorów. Jeśli tego nie zrobi, liderem kadry może być dla sponsorów, dziennikarzy, kibiców, ale na pewno nie dla zawodników"

Łukasz Koszarek po tym jak Gortat krytykował niektórych zawodników kadry, a później zrezygnował z gry w reprezentacji ze względu na brak ubezpieczenia.

Seria roku: Całe play-off w wykonaniu PGE Turowa Zgorzelec

Dziewiętnaście spotkań, czyli wszystkie możliwe, rozegrali koszykarze Turowa w play-off. Podopieczni Jacka Winnickiego aż pięć meczów zagrali w ćwierćfinale przeciwko PBG Basketowi, siedem w rywalizacji z Treflem w półfinale i tyle samo w finale z Asseco Prokomem Gdynia. To pierwszy tego typu przypadek w historii ligowej rywalizacji.

Sponsor roku: Tauron Polska Energia

Pomimo spadku popularności tej dyscypliny w Polsce, braku sukcesów kadry oraz zespołów reprezentujących Polskę na arenie międzynarodowej oraz fatalnych wyników oglądalności meczów TBL, firma energetyczna zdecydowała się pozostać strategicznym i tytularnym sponsorem rozgrywek ekstraklasy. Dlaczego? Bo Tauron wierzy w projekt i chce wyciągnąć koszykówkę z regresu.

Ewenement roku: Dwa koszykarskie Śląski

Przez trzy lata we Wrocławiu na wszelkie sposoby próbowano odbudować koszykówkę na poziomie ekstraklasy. Próby czynili politycy, biznesmeni oraz kibice. Efektów zero. Nadmiar starań doprowadził do tego, że we Wrocławiu są teraz dwa koszykarskie Śląski i czasem można usłyszeć, że zespół ma na swoim koncie nie 17, a 34 tytuły mistrzowskie.

Jedni i drudzy uważają, że są spadkobiercami historycznego klubu, który 17 razy zdobywał mistrzostwo Polski. W spór włączyli się są też byli koszykarze i legendy wrocławskiego basketu: Maciej Zieliński, Dominik Tomczyk, Adam Wójcik.

Mecz roku: Polska - Turcja 84:83

Co to był za mecz! Polacy pokonali wicemistrzów świata! Po wygranej cieszyli się nie tylko fani koszykówki, ale także ludzie na co dzień nie interesujący się sportem. Polska jednym punktem pokonała faworyzowaną Turcję, zespół który w 2010 roku w turnieju mistrzostw świata był gorszy tylko od USA.

Na wyróżnienia na pewno zasłużyli Łukasz Koszarek, lider reprezentacji (17 punktów w meczu), Thomas Kelati, który musiał radzić sobie z wyższymi, silniejszymi i bardziej doświadczonymi rywalami, Dardan Berisha (21 punktów) - zdobywca zwycięskiego kosza. Świetnie zagrała cała drużyna, która pokazała ogromną wolę zwycięstwa i wiary we własne możliwości. To było jedno z najważniejszych i największych zwycięstw koszykarskiej reprezentacji w ostatnich latach. Szkoda, że później Polacy nie awansowali do kolejnej fazy rywalizacji.

Upadek roku: Ivan Koljević

Już przed laty miał być wielką gwiazdą i grać w NBA, ale do najlepszej ligi świata się nie dostał. Wylądował w Europie, w tak uznanych klubach jak Olympiakos Pireus czy Lietuvos Rytas Wilno. Tam też miejsca nie zagrzał i w końcu karierę kontynuował w podrzędnych ligach na Ukrainie i wreszcie w Polsce.

Ze Zgorzelca wyjechał obrażony, bo Jacek Winnicki bardziej ufał Toreyowi Thomasowi niż Koljevićowi. Czarnogórzec zespół zostawił w pierwszej rundzie play-off bez żadnej informacji. W Polpharmie zaufał mu Zoran Sretenović, a Koljević był nawet bohaterem meczu o SuperPuchar Polski, w którym starogardzianie pokonali Asseco Prokom Gdynia. Następnie tylko tracił piłki, nie kreował gry partnerom, rzucał przez ręce i irytował kolegów z drużyny, trenerów i fanów. Z Polpharmą pożegnał się szybko, podobnie jak z innymi drużynami. Głównie przez wyjątkowo rozbudowane ego.

Powrót roku: Powrót Śląska do ekstraklasy

Nie ważne w jakich okolicznościach, nie ważne czy to ten czy nie ten Śląsk, bo kibiców mało obchodzi polityczna wojenka, ważne że we Wrocławiu znowu można oglądać koszykówkę na najwyższym poziomie. Odbudowa drużyny ekstraklasowej spowodowała także ruch w strukturach stowarzyszenia WKS i starania się o kibiców w drugiej lidze. Warto? Jak najbardziej, bo dzięki temu we Wrocławiu jest więcej koszykówki i więcej możliwości oglądania tego sportu.

Zaskoczenie roku: zwycięstwo amatora, Łukasza Biednego w konkursie wsadów podczas Meczu Gwiazd

Wysoko nad koszami latający Eddie Miller i Cameron Bennerman z pogardą patrzyli na Łukasza Biednego, kiedy ten wchodził na rozgrzać się na parkiet przed konkursem wsadów kaliskiego Meczu Gwiazd. Po kilku sekundach uśmiech zniknął z ust Amerykanów - pojawiło się ogromne zdziwienie. Mierzący 186 centymetrów Biedny zaczął wsadzać piłkę do kosza w tak efektowny sposób, że nawet słynący ze świetnych akcji podkoszowych Bennerman i Miller nie byli w stanie nawiązać z nim walki.

Amator Biedny był bezkonurencyjny i jako pierwszy amator zgarnął tytuł mistrza wsadów rozgrywanego podczas Meczu Gwiazd konkursu.

Negatywne wyróżnienie roku: władze PLK i PZKosz

Za decyzję o wycofaniu Asseco Prokomu Gdynia z pierwszego etapu rozgrywek ekstraklasy. W żadnej poważnej lidze mistrz kraju nie jest zwalniany z rozgrywek, bo jest - jak twierdzą władze związkowe - towarem prestiżowym. Argumentacja, którą przedstawiły władze ligi, była wymyślana na siłę i absurdalna.

Bloger roku: Tomas Pacesas, szkoleniowiec Asseco Prokomu Gdynia

Mistrz Polski, Prokom, nie gra w rozgrywkach Tauron Basket Ligi w pierwszej rundzie sezonu. Pomimo tego trenerowi Tomasowi Pacesasowi puściły nerwy i zaczął głośno komentować sytuację ligową. Litwin, postanowił w tym celu założyć bloga, na którym bez cenzury i próby tuszowania rzuca nazwiskami, wytykając niemoralne, nieetyczne i skandaliczne praktyki. Atakuje sędziów, władze federacji koszykarskiej, władze PLK.

W ostateczności posunął się nawet do napisania listu otwartego do nowej minister sportu Joanny Muchy. Co na to liga? W zasadzie nic. Próbowała wymierzyć Pacesasowi karę finansową, podpierając się regulaminem ligowym (10 tysięcy złotych za krytykę sędziów), ale trener Prokomu nie dość, że się odwołał to jeszcze napisał o tym na blogu, podpierając się konstytucją i wolnością słowa. Pacesas z pewnością jest furiatem, wielu uznaje go za populistę, ale równie wielu zgadza się z tym, co pisze utytułowany Litwin.

Szkoda tylko, że w całej krytyce nie znalazł miejsca na ocenę gry własnego zespołu, który ponosi sromotne porażki w Eurolidze.

Kuriozum roku: Liczba spotkań w sezonie zasadniczym 2010/2011 w TBL

W poprzednim sezonie zasadniczym Tauron Basket Ligi zespoły rozegrały zaledwie 22 mecze. Dla porównania, w Hiszpanii grano 37 meczów, Francji 30, Niemczech 34, Grecji 26, Turcji 30, Izraelu i Rosji po 27. Tak mała liczba spotkań spowodowała frustrację nie tylko wśród kibiców, którzy chcą jak najczęściej oglądać swoich ulubieńców, ale także wśród samych graczy, którzy narzekali na to, że jeszcze dobrze nie weszli w sezon, a już musieli go kończyć. O tym jak kuriozalną sytuacją jest rozegranie tak małej ilości spotkań w lidze zawodowej może świadczyć choćby to, że w samych play-off, PGE Turów rozegrał 19 meczów, a podczas przygotowań przedsezonowych każda z drużyn wychodzi na parkiet 12-15 razy.

Najlepszy koszykarski program telewizyjny: Open Court od NBA

W Polsce takiego nie ma. W USA NBA TV od kilku tygodni prezentuje fanom koszykówki program Open Court. Na kozetkach u prezentera Ernie Johnsona zasiadają byłe gwiazdy NBA: Charles Barkly, Reggie Miller, Steve Smith, Shaquile O'Neal, Steve Kerr, Chris Webber i Kenny Smith.

Gracze pasjonująco opowiadają o swoich doświadczeniach z parkietów NBA. Tych historii nie da się usłyszeć nigdzie indziej. Blisko 30 odcinków programu można zobaczyć na oficjalnej stronie internetowej ligi NBA.com oraz w serwisie YouTube wpisując w wyszukiwarce: Open Court.

Więcej o: