Sport.pl

Koszykarski Śląsk wygrał, ale awansu nie ma

Śląsk pokonał PBG Basket Poznań w ostatnim meczu sezonu zasadniczego, ale miejsca w play-off sobie nie zapewnił. Wrocławianie będą musieli o nie walczyć, bo swoje spotkanie wygrał też Zastal Zielona Góra.
Niedzielne zwycięstwo z PGB podopiecznym trenera Miodraga Rajkovicia zapewniły celne rzuty Bartosza Bochno na 12 sekund przed końcem spotkania.

Goście mieli jeszcze szanse na wygraną, ale próba wejścia pod kosz Zarko Comagića zakończyła się stratą. Ten sam zawodnik chwilę później popełnił przewinienie techniczne, po którym wrocławianie wykorzystali dwa rzuty wolne i w dalszym ciągu byli w posiadaniu piłki.

Pomimo emocjonującej końcówki i zwycięstwa w ostatnim meczu sezonu zasadniczego Śląsk nie znajdzie się w czołowej szóstce ligi, która już po tej części rozgrywek ma zagwarantowane miejsce w play-off. Swoje spotkanie wygrał bowiem także Zastal Zielona Góra, który o tę właśnie lokatę z wrocławianami rywalizował. Zielonogórzanie rozgromili na własnym parkiecie Kotwicę Kołobrzeg 85:55 i to oni wraz z mistrzem Polski Asseco Prokomem Gdynia, PGE Turowem Zgorzelec, Anwilem Włocławek, Trelem Gdańsk i Energą Czarnymi Słupsk trafili do ligowej elity.

Śląsk natomiast w drugim etapie sezonu zagra w dolnej części tabeli, w której obok wrocławian wystąpi siedem innych zespołów. Te drużyny będą rywalizowały o dwa pozostałe miejsca w play-off.

Śląsk Wrocław - PBG Basket Poznań 81:77 (28:18, 15:18, 19:31, 19:10)

Śląsk: Skibniewski 9, Wójcik 10, Calhoun 14 (3), Graham 18 (1), Bogavac 14 oraz Koelner 0, Mladenović 6, Niedźwiedzki 2, Bochno 2, Diduszko 4, Vairogs 2

PBG Basket: Micić 8 (1), Nikolić 17 (2), Kulig 15 (1), Bartosz 1, Comagić 16 (1) oraz Lichodzijewski 8 (1), Smorawiński 3 (1), Parzeński 9 (2)

Więcej o:
Komentarze (4)
Koszykarski Śląsk wygrał, ale awansu nie ma
Zaloguj się
  • flugufrelsarinn

    Oceniono 3 razy 3

    Śląsk jak doskonale widać zajął miejsce w pierwszej "6",ale liga jest przecież ustawiona pod Prokom więc wszystko jasne...Pan Krauze zapewnił swojej drużynce łatwą drogę do mistrzostwa.

  • Gość: xxx

    Oceniono 2 razy 0

    Nie rozumiem dlaczego Zieliński upiera się przy tym, iż to jego II ligowy Śląsk jest tym prawdziwym Śląskiem. Sam Zieliński największe sukcesy odnosił nie w Śląsku (bo w II lidze zawsze był zespół "wojskowy") a w drużynie Grzesia Schetyny, ze śmiesznym "ideowym" herbem i z barwami czarno-białymi. Zieliński kpi obecnie z "drużyny Pana Koelnera" a grał w identycznym tworze tyle, że prowadzonym przez Pana Schetynę. To jest żałosne. Wielki hipokryta z Zielińskiego, karierowicz pseudoposeł. Obecna sytuacja we wrocławskiej koszykówce jest beznadziejna. Rzygać się chce od tego kabaretu. Żadna z tych dwóch drużyn nie może się uważać za prawdziwy Śląsk Wrocław. Zieliński podzielił koszykarski Wrocław. I to zostanie mu zapamiętane.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX