Sport.pl

Wójcik do historii: W środę pęknie magiczna bariera 10 tysięcy punktów

Tylko sześć punktów dzieli Adama Wójcika od przejścia do historii koszykówki w Polsce. Gracz Śląska jako pierwszy oficjalnie rzuci ponad 10 tysięcy punktów w ekstraklasie - w środę o 19. mecz Śląska z Basketem Poznań
Teraz Wójcik ma na swoim koncie 9994 punkty, najwięcej w historii według statystyk zapisywanych przez władze Polskiego Związku Koszykówki. Te liczone są dopiero od sezonu 1976/1977 i to według nich Wójcik jest liderem klasyfikacji. Przyglądając się danym nieoficjalnym, graczowi Śląska jednak brakuje, aby przegonić Eugeniusza Kijewskiego. Popularny "Kijek" zdobył w karierze 10174 punkty. Problem w tym, że w pierwszym sezonie gry Kijewskiego w lidze oficjalne statystyki nie były prowadzone i jego rekord formalnie nie może być uznany.

Rekord, jaki podczas dzisiejszego meczu z PBG Basket Poznań może pobić Wójcik, jest wydarzeniem specjalnym, na które przygotowują się media, kibice oraz władze klubu z Wrocławia. Przedstawiciele Śląska w wielkiej tajemnicy trzymają pomysły na oprawę środowego wydarzenia, dotyczące uhonorowania niezwykłego wyczynu zawodnika. Nikt z pracowników klubu nie chce zdradzać, jaką niespodziankę przygotowano Adamowi Wójcikowi i kibicom. Informują tylko o niektórych przedsięwzięciach.

- Do kupienia będą pamiątkowe koszulki, kibice wraz z Adamem będą mogli spróbować także specjalnie na tę okazję przygotowanego tortu. Nie zabraknie pokazów fajerwerków i confetti - zdradza ogólną koncepcję uhonorowania Wójcika rzecznik ekstraklasowego Śląska Dominik Tomczyk.

Tort, o którym mówi Tomczyk, ma być wielki i wystarczyć dla wszystkich kibiców, którzy znajdą się w hali. Nieoficjalnie podaje się, że będzie ważył około 100 kilogramów.

Wyczyn Wójcika może zostać uhonorowany dokładnie w momencie, kiedy gracz zdobędzie swój dziesięciotysięczny punkt. Przerwania spotkania Śląska z Basketem nie wykluczają władze Tauron Basket Ligi. Twierdzą, że jest to sytuacja wyjątkowa, w której wiele rzeczy będzie dozwolonych. Przedstawiciele ligi podkreślają też, że są w ciągłym kontakcie ze Śląskiem i wspierają działania mające podkreślić wagę wydarzenia. Nie chcą jednak psuć niespodzianki kibicom, dlatego nikt z władz PLK nie chce się choćby nieoficjalnie wypowiadać na temat sposobu, w jaki uczczony zostanie wyczyn "Oławy".

Spotkanie Śląska Wrocław z PBG Basketem Poznań odbędzie się 7 marca w hali Orbita we Wrocławiu. Początek o godzinie 19. Oba dotychczasowe pojedynki pomiędzy tymi drużynami wygrywał Śląsk.

Jako pierwszy mógł grać w NBA

Wójcik karierę rozpoczynał w Gwardii Wrocław, ale kojarzony jest przede wszystkim ze Śląskiem Wrocław. Największe sukcesy osiągał z tym ostatnim klubem oraz Prokomem Trefl Sopot.

Wójcik w 1993 roku był na obozie przygotowawczym z drużyną NBA, Los Angeles Clipppers.

- W NBA występowało wtedy kilku zawodników z Europy, Sarunas Marciulonis, Vlade Divac, Arvydas Sabonis, Drazen Petrovic i Toni Kukoc. Dla mnie, chłopaka z Polski, było to wyzwanie, na które mentalnie nie byłem gotowy - opowiadał podczas niedawnego Meczu Gwiazd w Katowicach Wójcik.

Mógł być pierwszym Polakiem, który podpisałby kontrakt z zespołem najlepszej koszykarskiej ligi świata. Blisko dwadzieścia lat temu funkcjonowanie w realiach koszykarskich w Polsce różniło się diametralnie od obecnych.

- Nie miałem profesjonalnego wsparcia ze strony agenta, klubu, te mechanizmy nie funkcjonowały w Polsce. Jednego dnia dostałem ofertę wyjazdu i jednocześnie ultimatum ze strony klubu, że wyjazd będzie możliwy, jeśli zwiążę się z klubem wieloletnim kontraktem. Okoliczności, w jakich pozwolono mi pojechać, nie budowały mojej pewności siebie. Poza tym nie znałem języka angielskiego, co nie ułatwiało sprawy. Na miejscu byłem pięć dni, z samolotu trafiłem prosto na halę. Zanim się zaaklimatyzowałem, było po wszystkim - dodaje koszykarz.

Pomimo tego że Wójcik nie zagrał w NBA, i tak jest jednym z najlepszych koszykarzy w historii basketu w Polsce. Popularny "Oława" ma na swoim koncie osiem mistrzostw Polski wywalczonych ze Śląskiem Wrocław i Prokomem Trefl Sopot, pięć razy zawieszał na szyi srebrny medal, raz brązowy. Był też mistrzem Belgii, dwa razy zdobył Puchar Polski, tyle samo razy wygrał konkurs wsadów w naszym kraju. Trzy razy był najlepszym graczem finałów PLK, dwa razy Meczu Gwiazd.

Grał też w filmie "6 dni strusia" w reżyserii Jarosława Żamojdy z 2000 roku. W produkcji tej wcielił się w rolę zawodnika zespołu Azbesty. Wystąpił pod własnym nazwiskiem.

Najlepsi strzelcy polskiej ligi (oficjalne statystyki)

Adam Wójcik - 9994

Eugeniusz Kijewski - 9604

Jerzy Binkowski - 9172

Mieczysław Młynarski - 8670

Maciej Zieliński - 8663

Andrzej Pluta - 8525

Mariusz Bacik - 8522

Henryk Wardach - 8160

Dominik Tomczyk - 7997

Jarosław Jechorek - 7676

Legenda polskiej koszykówki po sezonie zakończy karierę Kliknij, by obejrzeć galerię

Komentarze (11)
Wójcik do historii: W środę pęknie magiczna bariera 10 tysięcy punktów
Zaloguj się
  • zmarek62

    0

    I to jest super wynik ! Gratulacje ADAM !!!

  • jurand1953

    0

    Nie wiem ile tytułów mistrza ma Adaś, ale nie wymieniono tu Mazowszanki Pruszków - 1995 r...

  • misafi

    Oceniono 3 razy 3

    Henio Wardach kontra Shaquille O'Neal
    Jak myślicie, kto byłby górą pod koszem?

  • mircrow

    Oceniono 4 razy 4

    Wszyscy bez wyjątku musieliby nosić worek z piłkami za Edwardem Jurkiewiczem, popularnym Edy'm z gdańskich Korsarzy. Jego rekord kariery wynosi ponad 20 tys. punktów, z czego w polskiej lidze grubo ponad 10 tys. w czasach gdy nie było rzutów za 3 i z przerwą na 2-letnią dyskwalifikację za awanturę z Dolczewskim z Legii. Wtedy wojskowe kluby były "świętością" nie do ruszenia, nie mogły im podskoczyć milicyjne, takie jak Wybrzeże.

  • bukaj22

    Oceniono 10 razy 10

    Wspaniała kariera Wójcika ! Genialny sportowiec i duża osobowość. :} Wszystkiego dobrego Panie Adamie !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX