Sport.pl

Turów zdemolował Anwil i jest o krok od awansu

Już tylko jednej wygranej brakuje PGE Turowowi Zgorzelec, aby znaleźć się w półfinałach play-off. Zgorzelczanie w trzecim meczu ćwierćfinałów pokonali Anwil blisko 30 punktami.
Aż 54 punkty zdobyli koszykarze Turowa w pierwszej i czwartej kwarcie trzeciego spotkania z Anwilem. Jednocześnie zgorzelczanie grali świetnie w obronie i pozwolili włocławianom wywalczyć w tym czasie zaledwie 23 punkty. Istotnym było powstrzymanie Corsley'a Edwardsa, najlepszego środkowego TBL, który rzucił tylko 13 oczek, grał krotko bo zaledwie 24 minuty i musiał zejść z parkietu z powodu przekroczenia limitu przewinień osobistych.

Wicemistrzowie Polski świetnie prezentowali się jako zespół. Aż pięciu koszykarzy Turowa zdobyło 10 lub więcej punktów, a najlepszym strzelcem drużyny był skrzydłowy Daniel Kickert, który na swoim koncie zapisał ich 19.

Zespół prowadzony przez Jacka Winnickiego po porażce na inaugurację play-off i słabej postawie w drugim etapie sezonu zasadniczego, wygląda jakby odzyskał formę z początku rozgrywek Tauron Basket Ligi.

Turów jest o krok od awansu do półfinałów play-off. Aby tego dokonać musi wygrać jeszcze jedno spotkanie przeciwko Anwilowi.

Kolejny pojedynek tej pary już w poniedziałek w Zgorzelcu. Początek meczu o godzinie 18:30.

PGE Turów Zgorzelec - Anwil Włocławek 86:58 (27:13, 14:14, 18:21, 27:10)

PGE Turów: Kulig 4, Kickert 19, Gustas 11 (1), Chyliński 13 (1), Jackson 2 oraz Cel 8 (2), Mielczarek 0, Wysocki 6 (1), Gabiński 0, Lee 10 (2), Moore 11 (2), Lauderdale 2

Anwil: Berisha 10 (2), Szubarga 11 (2), Allen 4 (1), Edwards 13, Lewis 12 oraz Harrington 2, Majewski 3, Maciejewski 0, Sokołowski 0, Kinnard 3 (1)

Więcej o: