Koszykarski Śląsk krok od sensacji: Czy wrocławianie wyeliminują faworyzowany Trefl?

Śląsk Wrocław i PGE Turów Zgorzeleci są o krok od awansu do półfinału play-off Tauron Basket Ligi. W rywalizacji Śląsk i Turów prowadzą 2:1 odpowiednio z Treflem i Anwilem - dziś kolejne mecze tych zespołów
Skazywany na porażkę z faworyzowanym Treflem Sopot Śląsk zaskoczył faworytów nie tylko tej serii ćwierćfinałowej, ale i całych play-off, już w pierwszym meczu w Sopocie. Tam wyraźnie wygrał z Treflem. Jeszcze większą niespodzianką było zwycięstwo we Wrocławiu, po tym jak w drugim spotkaniu ćwierćfinału Śląsk przegrał wysoko i wydawało się, że nie będzie w stanie nawiązać walki z dobrze dysponowanymi gwiazdami TBL, takimi jak Łukasz Koszarek czy Filip Dylewicz.

- To dla nas wielki dzień, niemniej to nic nie oznacza, bo nadal musimy wygrać jeszcze jedno spotkanie - mówił po sobotnim spotkaniu Miodrag Rajković, trener Śląska.

Rajković ponownie dobrze i umiejętnie prowadził drużynę. Wrocławianie grali szybko, wykorzystywali swoją największą przewagę, czyli grę pick'n'roll pary Robert Skibniewski i Aleksandar Mladenović. Groźne i skuteczne były też indywidualne akcje Paula Grahama.

Zupełnie inaczej wyglądało to w Treflu, gdzie zespół sprawiał wrażenie, jakby szkoleniowiec Karlis Muiznieks nie panował nad swoją drużyną i wydarzeniami na parkiecie. Wrocławianie w zaciętym pojedynku pokazali więcej zimnej krwi w końcówce spotkania i dzięki celnym rzutom wolnym Slavisy Bogavaca i wspomnianego już Grahama Śląsk mógł cieszyć się z drugiego zwycięstwa. - Cieszę się, że zawodnicy zrealizowali to, co przygotowaliśmy na ten mecz. Trefl znalazł odpowiedź na nasze pomysły w drugim meczu serii, a naszym zadaniem była neutralizacja skutecznej gry sopocian. I to się udało - podsumowywał mecz Rajković.

Świetny mecz rozegrał mózg zespołu Robert Skibniewski, który wszystkich przyzwyczaił już do wysokiej formy. Rozgrywający rzucił 11 punktów, ale miał też aż 9 asyst i 7 zbiórek.

Kolejne spotkanie Śląsk - Trefl odbędzie się w poniedziałek o godzinie 19 we wrocławskiej hali Orbita. Jeśli Śląsk wygra, sprawi ogromną sensację i awansuje do półfinału. Jeśli wygra Trefl, o awansie zadecyduje piąty mecz w Sopocie.

Równie blisko awansu do półfinału są koszykarze PGE Turowa Zgorzelec. Wicemistrzowie Polski odzyskali formę z początku rozgrywek, kiedy to wygrywali wysoko z większością drużyn w lidze. Teraz dosłownie zdemolowali na własnym parkiecie Anwil Włocławek, wygrywając różnicą prawie 30 punktów.

Obrona była kluczem do zwycięstwa. Turów w pierwszej i czwartej kwarcie dał Anwilowi rzucić jedynie 23 punkty, zdobywając ich aż 54.

Mecz Turów - Anwil, który może zadecydować o awansie do półfinału play-off, rozegrany będzie w poniedziałek w Zgorzelcu o godzinie 18.30. Śląsk - Trefl

Stan rywalizacji: 2:1 dla Śląska

PGE Turów Zgorzelec - Anwil Włocławek

Stan rywalizacji: 2:1 dla Turowa

Więcej o: