Lalka "Tajemnicza" robi furorę na koszykarskich meczach Śląska Wrocław

Jest ulubienicą kibiców drugoligowego Śląska, a władze klubu chcą aby została jedną z maskotek drużyny. Szmaciana laleczka "Tajemnicza" wykorzystała potęgę internetu i przypadkowo stała się niezwykle popularna.
- To moja przyjaciółka, ale chętnie opowiem coś o jej życiu - mówi z uśmiechem Ania, znajoma szmacianej lalki. Makotkę w koszykarskim WKS Śląsku i na oficjalnym profilu drużyny na portalu Facebook nazwano roboczo - "Tajemnicza".

"Tajemnicza", pojawiła się podczas pierwszego meczu finałowego, w którym Śląsk zmierzył się ze Stalą Ostrów Wielkopolski. Lalka, dzięki pomocy Ani, odtańczyła taniec radości, mając na sobie szalik w barwach klubu z tradycyjnym napisem" "Cała Polska W Cieniu Śląska"

Występ w Kosynierce, spowodował, że najsympatyczniejsza "fanka" Śląska, dostała propozycję prezentacji na środku parkietu. - Jesteśmy w stanie zaprezentować maskotkę nawet na środku parkietu w przerwie meczu - pisali w komentarzach zarządzający profilem Śląska na Facebooku. Do tego dojdzie, ale dopiero jak wrocławianie wygrają trzeci mecz i awansują do pierwszej ligi.

- Filmik, który pojawił się w sieci jest interesujący. Laleczka "Tajemnicza" oraz przede wszystkim jej pomysłodawczyni sprawiły nam ogromną niespodziankę. Bardzo chcemy aby w przyszłości stała się być może nawet wizytówką hali "Kosynierka" czy też Śląska. Podobnie jak to ma miejsce w USA, gdzie na meczach ligi NBA charakterystyczni, barwni i ciekawi kibice kojarzeni są z poszczególnymi klubami czy halami wśród innych kibiców w całej Ameryce. Jesteśmy pewni, że drugiej takiej "Tajemniczej" w Polsce nie ma i chociażby dlatego należy się nią chwalić - mówi Maciej Szlachtowicz, menedżer drużyny.

Lalka ma swoją nieco przedziwną historię. "Tajemnicza" jest odzwierciedleniem prawdziwej osoby i powstała w zabawnych okolicznościach podyktowanych tęsknotą.

- Lalka powstała w momencie kiedy jedna z moich przyjaciółek wyjechała na wymianę studentów zorganizowaną przez progam Erasmus. Bardzo nam jej brakowało, więc nasz kolega Tomasz wpadł na pomysł stworzenia lalki i zabieraniu jej na każdą imprezę i spotkanie towarzyskie. Robiliśmy sobie wspólne zdjęcia i wysyłaliśmy je do przyjaciółki oddalonej o setki kilometrów, tak aby ta cały czas czuła się częścią grupy - tłumaczy Ania.

Zobacz "Tajemniczą" podczas jedynego występu w Kosynierce



Pierwowzór "Tajemniczej" już od dawna jest jednak w Polsce. Ale prawdziwa osoba nigdy nie była na meczu koszykówki.

- Nie udało mi się namówić przyjaciółki na wyjście na mecz, więc chcąc czuć jej towarzystwo, zabrałam lalkę. Może w ten sposób poczuje miłość do koszykówki - dodaje ze śmiechem Ania.

Przyjaciółka "Tajemniczej" jest długoletnią fanką Śląska i jak sama twierdzi, mimo tego, że czasem nie udawało jej się dotrzeć na mecze, zawsze była z drużyną na dobre i na złe.

WKS Śląsk Wrocław prowadzi w finale rozgrywek drugiej ligi grupy B 2:0 ze Stalą Ostrów Wielkopolski. Do awansu do pierwszej ligi wrocławianom brakuje już tylko jednej wygranej. Kolejne dwa mecze odbędą się w Ostrowie w sobotę i niedzielę. Na tych spotkaniach jednym z kibiców będzie "Tajemnicza".