Kapitan koszykarskiego Śląska: Wszyscy chcą byśmy wygrywali najlepiej 80 punktami

Wszyscy by chcieli żebyśmy wygrywali każdą kwartę dwudziestoma punktami i najlepiej na koniec osiągnęli 80-punktową przewagę. Jak widać, w koszykówce nie jest to takie łatwe - mówi kapitan I-ligowego Śląska Wrocław, Adrian Mroczek-Truskowski.
W ostatniej kolejce Śląsk Wrocław pokonał we własnej hali Polonię Przemyśl. 75:66. Po pierwszej kwarcie, która zakończyła się 20-punktowym prowadzeniem gospodarzy, wydawało się, że w Kosynierce dojdzie do pogromu. Było jednak inaczej, a losy spotkania ważyły się do ostatnich minut. W drugiej kwarcie wrocławska maszynka do zdobywania punktów zacięła się. Podopieczni Tomasza Jankowskiego nie dość, że byli nieskuteczni w ataku, to tracili jeszcze bardzo dużo piłek - w całym meczu mieli aż 21 strat.

- Wszyscy by chcieli żebyśmy wygrywali każdą kwartę dwudziestoma punktami i najlepiej na koniec osiągnęli 80-punktową przewagę. Jak widać, w koszykówce nie jest to takie łatwe. W pewnym momencie namnożyło się strat i niepotrzebnych rzutów. Przeciwnicy to wykorzystali i odrobili szybko to, co wypracowaliśmy w pierwszych dziesięciu minutach - tłumaczy kapitan Śląska Adrian Mroczek-Truskowski. - Nie możemy tak grać. Trzeba się na przyszłość skoncentrować na wszystkie cztery kwarty i ani na chwilę nie odpuszczać - dodaje.

Kluczowa dla losów spotkania okazała się czwarta kwarta. Tę Polonia rozpoczęła z dwoma punktami przewagi. Śląsk gonił, a na trzy minuty przed końcem, po "trójce" Norberta Kulona wyszedł na prowadzenie, a po serii rzutów wolnych powiększył je i nie oddał już do samego końca. Było to pierwsze zwycięstwo 17-krotnych mistrzów Polski przed własną publicznością, w tym sezonie.

Po trzech kolejkach, Śląsk z bilansem dwóch zwycięstw i jednej porażki, zajmuje trzecie miejsce. Liderem jest Stal Ostrów, która wygrała wszystkie spotkania w tym sezonie. To właśnie "Stalówka" będzie najbliższym ligowym rywalem WKS-u. Spotkanie odbędzie się nietypowo, bo w hali Orbita, przy ul. Wejherowskiej i poprzedzi starcie Turowa Zgorzelec z Khimki Moskwa w Zjednoczonej Lidze VTB. Początek o godz. 15.

Bilety, które umożliwiają wstęp na oba wspomniane mecze kosztują: 15, 20, 30 i 60 zł. Można je nabywać w siedzibie klubu przy ul. Mieszczańskiej 11 oraz poprzez portal internetowy kupbilet.pl.