Czy władze Wrocławia wspomogą finansowo koszykarski Śląsk?

- Od tego, czy miasto wesprze finansowo nasz klub, zależy to, o jakie cele będziemy grali w przyszłym sezonie - mówi menedżer koszykarskiego Śląska Wrocław Maciej Szlachtowicz. Śląsk jest pewniakiem do awansu do Tauron Basket Ligi i ma ambicje nawiązania do wspaniałej przeszłości klubu.
Koszykarze Śląska w tym sezonie walczą o powrót do ekstraklasy i są na najlepszej drodze do zrealizowania tego celu. W I lidze nie mają sobie równych i pewnie przewodzą 16-zespołowej stawce. W niedzielę wrocławianie wygrali 21. ligowe spotkanie z rzędu i tym samym wyrównali rekord Zastalu Zielona Góra z sezonu 2007/2008. Tylko kataklizm mógłby pozbawić ich szans na awans.

Choć rozgrywki nie weszły jeszcze w decydującą fazę, to w klubie już powoli myślą o kolejnym sezonie. 17-krotni mistrzowie Polski tuż po awansie chcieliby od razu włączyć się do walki o najwyższe cele. Żeby bić się o medale, musieliby zbudować budżet na poziomie 5 mln zł. W tym sezonie wrocławianie mają budżet na poziomie 2,8 mln zł i takie same pieniądze mają zarezerwowane na kolejny.

- Od tego, czy miasto wesprze finansowo nasz klub, zależy to, o jakie cele będziemy grali w przyszłym sezonie 3 mln zł to budżet, który pozwoli nam bić się o awans do play-off. Jeżeli miasto dołożyłoby 2 mln zł, byłaby szansa walczyć o mistrzostwo Polski i grę w europejskich pucharach - twierdzi menedżer Śląska Maciej Szlachtowicz.

Śląsk chciałby zgłosić się do Zjednoczonej Ligi VTB, w której rywalizują topowe zespoły ze wschodniej części Europy. To rozgrywki, na których nie można stracić finansowo. Pieniądze na nie wykłada bowiem rosyjski bank VTB, który jest sponsorem tytularnym rozgrywek. Ich dyrektorem wykonawczym jest były koszykarz Śląska Tomas Pacesas, dlatego wrocławianie mogliby liczyć na zaproszenie.

We wtorek w samo południe władze klubu spotkają się z przedstawicielem miasta i będą rozmawiać na temat dofinansowania. W ratuszu spotkają się dyrektor departamentu prezydenta miasta Wrocławia - Marcin Garcarz, prezes zarządu spółki Śląsk Basketball - Michał Lizak i prezes klubu - Maciej Zieliński.

Przedstawiciele Śląska obawiają się, że ze względu na polityczne tło miasto nie przekaże im pieniędzy. O dofinansowanie mocno zabiegają bowiem radni PO, a inicjatorem pomysłu jest Agata Gwadera-Urlep, była żona Andreja Urlepa, legendarnego trenera wrocławskiej drużyny, z którą cztery razy zdobył mistrzostwo kraju.

Przypomnijmy, że przez dwa ostatnie lata władze Wrocławia przekazały na reaktywację Śląska, której podjął się lokalny biznesmen Przemysław Koelner - 3,4 mln zł. Drużynę reaktywowano przed wyborami samorządowymi w 2010 roku, a ogłaszali to na wspólnej konferencji prasowej prezydent Rafał Dutkiewicz oraz Przemysław Koelner. Śląsk Koelnera mimo pomocy finansowej miasta grał w TBL tylko przez sezon. W tych rozgrywkach nie dostał już licencji na grę i już nie wystartował w lidze. Drużyna Śląska Przemysława Koelnera po roku funkcjonowania przestała istnieć.

W tym roku z kasy miejskiej Wrocławia na sport w mieście pójdzie blisko 30 mln zł. Co najmniej 10 mln zł trafi na konto piłkarskiego Śląska, a żużlowa Sparta może liczyć na kwotę 1,5 mln zł.

Czy miasto powinno wesprzeć finansowo koszykarski Śląsk?