Koszykarze Śląska z rekordem ligi! Nikt w historii nie wygrał tylu meczów

Koszykarze Śląska Wrocław ustanowili w środę rekord 22 ligowych wygranych z rzędu. W I lidze nie udało się to wcześniej nikomu. Tym razem po zaciętym spotkaniu wrocławianie pokonali na wyjeździe MKS Dąbrowę Górniczą 87:78
Poprzedni rekord należał do Zastalu Zielona Góra, który w sezonie 2007/2008 zaliczył serię 21 kolejnych wygranych. Ponad dziesięć dni temu Śląsk w starciu z Sokołem Łańcut wyrównał ten wyczyn. Mecz w Dąbrowie Górniczej miał więc podwójny ciężar gatunkowy. Wrocławianie nie tylko mogli przejść do historii, ale także sprawdzić się w końcówce sezonu zasadniczego z jednym z faworytów ligi.

Zgodnie z oczekiwaniami MKS okazał się wymagającym rywalem. Mimo że od kilku tygodni drużyna z Dąbrowy Górniczej musi radzić sobie bez swojego czołowego zawodnika Grzegorza Grochowskiego i gra w kratkę, to i tak potrafiła napsuć sporo krwi Śląskowi.

MKS dobrze rozpoczął spotkanie i wygrał otwarciową kwartę 18:17. Dla gości był to sygnał ostrzegawczy. Wrocławianie przebudzili się w połowie drugiej kwarty, poderwani do ataku przez Pawła Kikowskiego, który zdobył siedem punktów z rzędu [w ciągu pół minuty trafił dwie trójki - przyp. red.] i skutecznej akcji Radosława Hyżego wyszli na 11-punktowe prowadzenie.

Wrocławianie w środę grali jednak zrywami, przez co nie tylko mieli problem z utrzymaniem przewagi, ale kilkukrotnie musieli drżeć o ostateczny rezultat. W ostatnich 20 minutach sytuacja na parkiecie zmieniała się jak w kalejdoskopie, a przewaga drużyny Tomasza Jankowskiego topniała kilkukrotnie. W końcówce emocji więc nie brakowało.

Kiedy na niewiele ponad dwie minuty przed końcem spotkania wrocławianie prowadzili dziewięcioma punktami wydawało się, że będą w stanie spokojnie dowieźć wygraną. W 70 sekund MKS odrobił jednak siedem punktów i na półtorej minuty przed końcem zbliżył się do Śląska na cztery "oczka". Od tego momentu zaczęła się prawdziwa próba nerwów. MKS przerywał akcje wrocławian faulami i ci co rusz stawali na linii rzutów wolnych. W kluczowych momentach ręce im jednak nie zadrżały. Paweł Kikowski, Adrian Mroczek-Truskowski i Łukasz Diduszko trafili w sumie sześć osobistych, na stuprocentowej skuteczności, co przesądziło o wygranej Śląska.

We wrocławskiej ekipie z dobrej strony zaprezentowali się Paweł Kikowski, którzy rzucił 21 punktów, Marcin Flieger, który zdobył 20 punktów, miał cztery asysty i tyle samo zbiórek oraz Łukasz Diduszko, który zaliczył piąte double-double w sezonie, zapisując na swoim koncie 10 punktów i 11 zbiórek. W zespole gospodarzy najlepszym strzelcem był Michał Wołoszyn, zdobywca 17 punktów.

W następnej kolejce, która odbędzie się już w niedzielę, Śląsk zmierzy się we wrocławskiej hali Orbita ze Zniczem Pruszków. Początek o godz. 14. Bilety na to spotkanie można kupić w przedsprzedaży. Więcej tutaj.

MKS Dąbrowa Górnicza - WKS Śląsk Wrocław 78:87 (18:17, 17:23, 20:26, 23:21)

MKS: Wołoszyn 17, Zieliński 14, Dziemba 13, Grzegorzewski 12, Marek Piechowicz 10, Marcin Piechowicz 5, Maj 5, Zmarlak 2

Śląsk: Kikowski 21, Flieger 20, Ochońko 13, Gabiński 12, Diduszko 10, Hyży 9, Mroczek-Truskowski 2, Bochenkiewicz, N. Kulon 0

Tabela I ligi

1. Śląsk Wrocław2346
2. AZS WSGK Kutno2238
3. MOSiR Krosno2337
4. MKS Dąbrowa Górnicza2337
5. Sokół Łańcut2337
6. Stal Ostrów Wlkp.2335
7. Spójnia Stargard Szcz.2335
8. SIDEn Toruń2335
9. Start Lublin2335
10. Polonia Przemyśl2335
11. Znicz Pruszków2334
12. AZS Radex Szczecin2334
13. Astoria Bydgoszcz2332
14. SKK Siedlce2328
15. UMKS Kielce2327
16. AZS Politechnika Poznań2225