Polpharma z patentem na lidera. Turów przegrywa po dramacie

Po niezwykle emocjonującym spotkaniu Turów Zgorzelec przegrał na wyjeździe z Polpharmą Starogard Gdański 79:85. Mimo porażki podopieczni Miodraga Rajkovicia zachowali pierwsze miejsce w Tauron Basket Lidze
Polpharma ma ostatnio patent na liderów. W przedostatniej kolejce pokonała Stelmet Zielona Góra 102:88, który po tej porażce spadł z pierwszego miejsca, a w piątek po zaciętym spotkaniu rozprawiła się z przewodzącym w Tauron Basket Lidze Turowem Zgorzelec.

W pierwszym meczu sezonu zasadniczego podopieczni Miodraga Rajkovicia wygrali po mękach 77:75, a zwycięstwo w ostatnich sekundach meczu zapewnił im Djordje Micić. Tym razem losy spotkania także ważyły się do końcowej syreny.

Turów bardzo dobrze rozpoczął spotkanie. Pierwszą kwartę wygrał siedmioma punktami, ale kolejne 20 minut toczyło się już pod dyktando Polpharmy. Gospodarze nie tylko odrobili straty z początku meczu, ale wyszli także na 10 punktów przewagi. W ostatniej części meczu zgorzelczanie przebudzili się, na trzy minuty przed końcem doprowadzili nawet do remisu (74:74 - przyp. red.), ale w końcówce w ataku rzadziej myliła się ekipa "Kociewskich Diabłów".

Polpharmę do wygranej poprowadził duet amerykańskich graczy Ben McCauley - Jawan Carter. McCauley nie miał sobie równych w strefie podkoszowej, rzucił 25 punktów i miał osiem zbiórek, z kolei Carter zdobył 16 punktów i zapisał na swoim koncie aż osiem asyst. W Turowie nie zawiódł lider zespołu Michał Chyliński, który spotkanie zakończył z 22 oczkami.

Polpharma Starogard Gdański - Turów Zgorzelec 85:79 (21:28, 21:10, 24:18, 19:23)

Polpharma: McCauley 25, Carter 16, Lichodzijewski 13, Mirković 9, Majewski 7, Hicks 6, Radwański 5, Sarzało 4, Szymkiewicz 0

Turów: Chyliński 22, Micić 13, Zigeranović 10, Opacak 9, Robinson 8, Stelmach 6, Jackson 5, Kulig 4, Cel 2