Mecz na szczycie dla Śląska Wrocław. AZS Kutno walczył tylko w pierwszej połowie

Koszykarze Śląska Wrocław odnieśli 25. ligowe zwycięstwo z rzędu. W meczu na szczycie wrocławianie pokonali wicelidera rozgrywek - AZS Kutno 91:67.
Śląsk już kolejkę temu zapewnił sobie pierwsze miejsce przed fazą play-off, dlatego mecz z drugim w stawce AZS-em Kutno miał dla niego charakter wyłącznie prestiżowy.

Niedzielny mecz miał dwa oblicza. W pierwszej połowie to AZS był zespołem lepszym i na przerwę schodził z trzypunktową zaliczką (43:40). W drugiej połowie role na boisku się odwróciły i to gospodarze byli zespołem, który zaczął dyktować warunki.

W połowie trzeciej kwarty trzy celne rzuty z rzędu za trzy punkty zdobył Paweł Kikowski i ze stanu po 45 wyprowadził swoją drużynę na ośmiopunktowe prowadzenie (57:49). Chwilę wcześniej drużyna z Kutna straciła jednego z liderów - Dawida Bręka, który z powodu pięciu fauli musiał opuścić boisko, a z powodu urazu po 15 minutach swój występ zakończył jeden z czołowych podkoszowych I ligi - Jakub Dłuski. Śląsk trzecią partię wygrał 14 oczkami, w ostatniej tempa zwalniać nie zamierzał, a spotkanie zakończyło się efektowną wygraną 91:67.

Wrocławską drużynę w ataku kolejny raz napędzał tercet Flieger - Kikowski - Hyży. Wspomniana trójka zdobyła dla swojej ekipy ponad połowę punktów.

Po meczu powiedzieli:

Jarosław Krysiewicz, trener AZS Polfarmex Kutno:

- Wbrew pozorom jestem bardzo zadowolony z tego meczu, bo do połowy pokazaliśmy, że grając tak okrojonym składem, jesteśmy w stanie walczyć ze Śląskiem jak równy z równym, a to dla nas dobry prognostyk przed kolejnymi meczami. Mam nadzieję, że do meczu z Ostrowem pewnie jeszcze nikt nie wróci do zdrowia, ale może już za dwa tygodnie będziemy mieli większą rotację i będziemy mogli grać lepszą koszykówką. Nie robimy tragedii, a wręcz przeciwnie - ten mecz pokazał, że idziemy w dobrym kierunku i na play-offy powinniśmy złapać optymalną formę. Naszym celem są play-offy i tam mamy mieć najwyższą formę.

Tomasz Jankowski, trener Śląska Wrocław:

- Wiedzieliśmy, jakie problemy ma AZS, dlatego chcieliśmy grać szybko i agresywnie. W pierwszej połowie przeciwnik zaskoczył nas narzuceniem szalonego tempa, ale cały czas mieliśmy w głowach to, że mecz trwa pełne 40 minut i że ekipa z Kutna może przy takim rytmie być pod koniec zmęczona - i tak też się stało. Oczywiście nieco pomogły nam nieszczęśliwa kontuzja Jakuba Dłuskiego oraz pięć przewinień Dawida Bręka. Cieszymy się, że wszyscy grali, że wszyscy się włączyli do gry. Mamy w głowie play-offy, wiemy, z którego miejsca będziemy do nich startować i powoli przygotowujemy się już do fazy decydującej.

Śląsk Wrocław - AZS Kutno 91:67 (21:22, 19:21, 29:13, 22:11)

Śląsk: Flieger 19, Kikowski 18, Hyży 15, Mroczek-Truskowski 13, Ochońko 9, N. Kulon 5, Gabiński 5, Diduszko 5, Prostak 2, Bochenkiewicz

AZS: Jakóbczyk 15, Szwed 14, Glabas 12, Dłuski 9, Bręk 7, Rduch 6, Małecki 2, Kwiatkowski 2

Tabela I ligi



1. Śląsk Wrocław512625-1
2. AZS Kutno422517-8
3. MKS Dąbrowa Górnicza422616-10
4. MOSiR Krosno412615-11
5. Spójnia Stargard Szcz.412714-13
6. Stal Ostrów Wlkp.402614-12
7. SIDEn Toruń402614-12
8. Sokół Łańcut402614-12
9. Start Lublin402614-12
10. Polonia Przemyśl402713-14
11. AZS Radex Szczecin392613-13
12. Znicz Pruszków382612-14
13. Astoria Bydgoszcz372611-15
14. SKS Siedlce33267-19
15. Politechnika Poznań30255-20
16. UMKS Kielce30264-22