Sport.pl

Śląsk zagra w Poznaniu w eksperymentalnym składzie. Młodzieżowcy i zmiennicy zapewnią 26. wygraną z rzędu?

Bez trójki podstawowych graczy, za to z czterema młodzieżowcami w składzie przystąpią do dzisiejszego spotkania z AZS-em Politechnika Poznań koszykarze Śląska Wrocław. Czy mocno przemeblowany skład zapewni podopiecznym trenera Tomasza Jankowskiego 26. ligową wygraną z rzędu? Odpowiedź poznamy kilka minut przed godz. 20.
Koszykarze Śląska pierwsze miejsce przed fazą play-off zapewnili sobie już blisko dwa tygodnie temu. W niedzielę wrocławianie pokonali przed własną publicznością wicelidera I ligi - AZS Kutno. Po tym spotkaniu trener Tomasz Jankowski postanowił dać liderom swojego zespołu sześć dni wolnego. Radosław Hyży, Paweł Kikowski i Marcin Flieger nie tylko nie zagrają przeciwko AZS-owi Politechnika Poznań, ale do zajęć wrócą dopiero w sobotę, na dzień przed starciem z SIDEn-em Toruń.

- W Poznaniu mają grać ci, których bardzo będziemy w play-offach potrzebować, a którzy z różnych względów stracili dobrą dyspozycję czy też przestali wierzyć w swoje możliwości. Pod nieobecność Radka, Marcina i Pawła siłą rzeczy ciężar gry spoczywać będzie zatem na innych zawodnikach. Nie wyobrażam sobie, że moglibyśmy wyjechać z Poznania z jednym punktem - mówi szkoleniowiec wrocławskiej drużyny.

W miejsce wspomnianej trójki, w autokarze do Poznania znajdzie się czterech młodzieżowców Śląska z rocznika 1996, którzy w poprzednim sezonie sięgnęli po mistrzostwo Polski. Do pierwszego zespołu zostaną dołączeni gracze, którzy za kilka lat mają stanowić o sile wrocławskiej drużyny - Marceli Kliniewski, Mark Oscar Sanny, Jakub Nizioł oraz Marcin Skorek. Wszyscy grają na co dzień w III-ligowych rezerwach Śląska prowadzonych przez Łukasza Grudniewskiego, które są liderem rozgrywek o wejście do II ligi.

- Pojadą razem z zespołem, będą obecni w szatni, na przedmeczowej odprawie, przygotują się do spotkania oglądając przeciwnika na wideo. Zobaczą, jak to wszystko wygląda z bliska, a to dla nich i tak będzie już bardzo dużo - mówi trener Tomasz Jankowski. - Mecze, w których kilkunastolatkowie są w składzie pierwszego zespołu, nie mogą dziwić, bo tak jest na całym świecie. Najpierw się mecze ogląda z bliska, przygotowuje do nich psychicznie. Ważne, żeby dzięki takim wyjazdom jak ten do Poznania, młodzi zawodnicy potrafili nastawić się mentalnie do szansy, jaką w seniorach dostaną prędzej czy później. Wtedy mają ją udźwignąć, a takie spotkania mają im tylko w tym pomóc - dodaje.

Jak tłumaczy szkoleniowiec lidera I ligi, w Poznaniu mają grać ci zawodnicy, których będzie bardzo potrzebował w play-offach, a którzy z różnych względów stracili dobrą dyspozycję bądź przestali wierzyć w swoje możliwości. Szansę wykazania się będą więc mieli m.in. Tomasz Ochońko, Adrian Mroczek-Truskowski, Łukasz Diduszko i Michał Gabiński.

Mimo że Śląsk jedzie do Poznania w osłabieniu to i tak wydaje się być faworytem spotkania z AZS-em. W pierwszym starciu między tymi drużynami, we Wrocławiu lepsi okazali się gospodarze, którzy wygrali aż 56 punktami (107:61). Jeżeli wrocławianie wygrają, to będzie to ich 26. ligowe zwycięstwo z rzędu. Początek meczu o godz. 17.30.

Więcej o:
Skomentuj:
Śląsk zagra w Poznaniu w eksperymentalnym składzie. Młodzieżowcy i zmiennicy zapewnią 26. wygraną z rzędu?
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX