Sport.pl

Wyścig z czasem Adriana Mroczka-Truskowskiego. Kapitan Śląska zdąży się wyleczyć na play-off?

Jest szansa, że kapitan koszykarskiego Śląska Wrocław - Adrian Mroczek-Truskowski - zdąży wyleczyć kontuzjowaną kostkę i zagrać w play-off. Taki scenariusz jest jednak możliwy najwcześniej od II rundy, czyli półfinałów.
Polub nas na Fejsie i żyj sportem razem z nami >>

Adrian Mroczek-Truskowski doznał urazu kostki kilkanaście dni temu podczas meczu z SIDEn-em Toruń. Od tego czasu jest wyłączony z treningów. Początkowo podejrzewano, że skrzydłowy Śląska złamał kostkę bądź naderwał jedno ze ścięgien. Ostateczne badania przeprowadzone w tym tygodniu przez niezwykle cenionego ortopedę i chirurga Krzysztofa Zimmera, który przez kilka lat pracował w USA z koszykarską drużyną Uniwersytetu Kentucky, nie potwierdziły wspomnianych urazów. Okazało się, że kapitan wrocławskiej drużyny doznał bolesnego stłuczenia kości.

Mroczek-Truskowski nie pojechał ze Śląskiem na obóz przygotowawczy do Brzegu Dolnego, gdzie drużyna przygotowywała się przez ostatnie pięć dni. W tej chwili jego stopę chroni specjalny but ortopedyczny, ale wkrótce ma się go pozbyć.

- Adrian przechodzi intensywną rehabilitację i całkiem prawdopodobne, że dołączy do nas już na początku przyszłego tygodnia - mówi trener Śląska Tomasz Jankowski.

Kapitan "Wojskowych" nie zagra w najbliższych spotkaniach z Wikaną Start Lublin w ćwierćfinale play-off, które odbędą się 6 i 7 kwietnia. Istnieje jednak szansa, że zawodnik będzie do dyspozycji trenerów od kolejnej rundy - oczywiście pod warunkiem że wrocławianie się do niej zakwalifikują.

Więcej o: