Sport.pl

Przedsmak finału Tauron Basket Ligi? Turów podejmuje Stelmet

Dzisiejszy mecz Turowa Zgorzelec ze Stelmetem Zielona Góra pokaże, który pretendent do mistrzowskiego tytułu jest obecnie w lepszej formie. Początek o godz. 14.30
Polub nas na Fejsie i żyj sportem razem z nami >>

Koszykarze ze Zgorzelca będą mieli okazję do rewanżu za mecz rozegrany na początku marca. Wtedy Stelmet wygrał 91:89, a zwycięskie punkty w ostatniej sekundzie zdobył Marcin Sroka. Świetne spotkania w barwach drużyny z Zielonej Góry rozegrał wówczas Quinton Hosley, który rzucił 24 punkty.

- Można powiedzieć, że ostatnia porażka z nimi na naszym parkiecie dodatkowo mobilizuje. Na pewno będziemy chcieli wygrać i zrewanżować się za tamtą porażkę. Nie będzie jednak łatwo. Drużyna z Zielonej Góry prezentuje się bardzo dobrze, ma świetnych zawodników - mówi dla Plk.pl kapitan Turowa Michał Chyliński.

Zgorzelczanie są ostatnio w coraz wyższej formie i wracają do wysokiej dyspozycji, jaką prezentowali w pierwszej części sezonu. Po porażce w pierwszym meczu II etapu z Treflem Sopot Turów wygrał trzy kolejne spotkania. Teraz zrobi wszystko, żeby przedłużyć tę serię i udowodnić, że jest faworytem do mistrzowskiego tytułu.

- Można powiedzieć, że tamta porażka z Treflem trochę nas "zdenerwowała". Od tamtego momentu wiele poprawiliśmy w naszej grze, głównie mam na myśli obronę. To skutkuje. Jesteśmy bardzo zadowoleni z faktu, że wygraliśmy trzy mecze z rzędu. Etap "szóstek" to bardzo ciężki okres, każdy mecz jest na bardzo wysokim poziomie. Każde zwycięstwo jest na wagę złota - twierdzi Chyliński.

Kapitan Turowa zauważa, że Stelmet dysponuje bardzo silnym składem, w którym każdy z zawodników może wziąć na siebie ciężar gry. Wymienić tu można m.in. największą gwiazdę TBL Waltera Hodge'a, wspomnianego wcześniej Quintona Hosley'a oraz rozgrywającego reprezentacji Polski - Łukasza Koszarka, który wzmocnił zespół z Zielonej Góry kilkanaście dni temu.

- Nie możemy patrzeć na jednostki, tylko na całą drużynę i starać się powstrzymać ich wszystkich zespołową obroną. Gramy na własnym parkiecie i wiem, że jesteśmy w stanie z nimi wygrać - przyznaje Chyliński.

Rzucający Stelmetu Mantas Cesnauskis przekonuje, że jego drużyna w Zgorzelcu także zamierza powalczyć o pełną pulę. - Chcemy się oczywiście pokazać z jak najlepszej strony i wygrać ten mecz. W tym roku już wygraliśmy w Zgorzelcu i wiemy, że możemy tam zwyciężyć. To będzie dla nas bardzo ważne spotkanie i zrobimy wszystko, by wywieść stamtąd dwa duże punkty - mówi Litwin.

Początek spotkania w sobotę o godz. 14.30. Transmisja w TVP Sport i na Sport.tvp.pl od godz. 14.20.

Więcej o: