Sport.pl

Koszykarze Turowa dostali mocno w kość. Opacak trafił do szpitala

Przed ostatnim finałowym meczem ze Stelemetem skrzydłowy Turowa Ivan Opacak zasłabł i trafił do szpitala. - Zagraliśmy ponad 70 meczów w sezonie! Zmęczenie musiało nas w końcu dopaść - przyznaje podkoszowy zgorzelczan Aaron Cel.
Polub nas na Facebooku i żyj sportem razem z nami >>

- Przypominam sobie rozmowę z Ivanem Opacakiem po meczu numer trzy, gdy siedzieliśmy w szatni i ja byłem totalnie wykończony. Powiedziałem mu, że dałem z siebie tak dużo, że nie wiem, jak będę w stanie grać mecz numer cztery za dwa dni. Później przeanalizowałem sobie cały sezon i zdałem sobie sprawę, że - licząc spotkania jeszcze przed rozgrywkami, sparingowe - to my ogółem zagraliśmy ponad 70 meczów! Zmęczenie musiało nas w końcu dopaść - mówi w rozmowie z portalem Sportowefakty.pl silny skrzydłowy Turowa Aaron Cel.

Właśnie z powodu przemęczenia w czwartym spotkaniu w finałowej serii - decydującym o mistrzowskim tytule - nie zagrał najlepszy strzelec zgorzelczan Ivan Opacak. - Ivan nie grał w ostatnim pojedynku, gdyż przed meczem, jakoś po śniadaniu, zasłabł i pojechał do szpitala. To był taki nasz wewnętrzny dramat - tłumaczy Cel.

Podkoszowy Turowa przyznaje, że Stelmet w finale był zespołem dużo lepszym, idealnie trafił z formą i zasłużył na mistrzostwo. Srebrnego medalu swojej drużyny nie traktuje jednak jako porażki. - Gdyby ktoś przed sezonem zaproponował mi drugie miejsce, to wziąłbym je w ciemno. Rok temu byliśmy na czwartej pozycji, tuż za podium, teraz jest wicemistrzostwo. To progres - podkreśla.

Cel w przekroju całego sezonu był jednym z kluczowych graczy w taktyce trenera Miodraga Rajkovicia. Francuz z polskim paszportem w Turowie gra od 2011 roku, ale - jak przyznaje - chciałby na dłużej zostać w Zgorzelcu, choć ma oferty z ligi francuskiej. - Priorytet ma Turów - zapowiada.

Wrocław.sport.pl ćwierka na Twitterze. Obserwuj nas >>

Więcej o: