Łukasz Diduszko zamieni Śląsk na WKK Wrocław?

Wszystko wskazuje na to, że jeden z kluczowych graczy koszykarskiego Śląska w poprzednim sezonie - Łukasz Diduszko - w nadchodzących rozgrywkach będzie występował w drużynie lokalnego rywala - WKK Wrocław.
Polub nas na Facebooku i żyj sportem razem z nami >>

Diduszko w 41 meczach rzucał średnio 12,8 punktu i miał 6,8 zbiórek i w znacznej mierze przyczynił się do awansu Śląska do Tauron Basket Ligi. Po sezonie wydawało się, że ten podkoszowy będzie jednym z zawodników, których wrocławski klub będzie chciał zatrzymać w swoich szeregach. Od kilku dni w koszykarskim środowisku aż huczy od plotek o tym, że urodzony w Bytomiu zawodnik kolejny sezon spędzi nie w ekipie 17-krotnego mistrza kraju, ale na zapleczu ekstraklasy. Jego nowym klubem ma być beniaminek rozgrywek - WKK Wrocław.

Właściciel WKK Przemysław Koelner zapytany o to, czy Łukasz Diduszko zostanie nowym zawodnikiem jego klubu, odpowiedział: - Niewykluczone, że są przesłanki, żeby tak sądzić.

Jeżeli Łukasz Diduszko podpisze kontrakt z WKK, to w zespole tym będzie występował ze swoim bratem Bartoszem, który jest jego kapitanem.

Skład wrocławskiego I-ligowca na przyszły sezon ma być znany w ciągu tygodnia. Wiadomo, że w drużynie zostaną młodzi reprezentanci kadr narodowych: Jarosław Troja, Jakub Koelner oraz Igor Wadowski. Jak przekonuje właściciel klubu, w składzie pojawi się kilka niespodzianek.

- Z koszykarzy, którzy szukają pracy na zapleczu ekstraklasy, można spokojnie stworzyć trzy dobre drużyny. Jest to spowodowane tym, że kluby z ekstraklasy chętnie sięgają po obcokrajowców i Polakom dają grać jedynie epizody. Ci jednak nie godzą się na takie warunki i szukają pracy poziom niżej. Dzięki temu mamy duże pole do popisu i naprawdę możemy przebierać w ofertach - mówi Koelner w rozmowie ze "Słowem Sportowym".

Podopieczni Pawła Turkiewicza przygotowania do nowego sezonu rozpoczną 12 sierpnia. Koelner nie chce jednoznacznie wypowiadać się na temat celów, o jakie będzie grał WKK. - Praktycznie każda z drużyn z poprzednich play-off ma skład na walkę o awans, ale inni, w tym WKK, mają szansę na sprawienie niespodzianki - uważa Koelner.