Koszykarski Śląsk odkrywa karty. Skibniewski wraca do Wrocławia

Koszykarski Śląsk powoli zamyka skład na najbliższy sezon. Nowymi zawodnikami wrocławskiej drużyny zostali: Robert Skibniewski, Marcin Kosiński, Dominque Johnson i Bojan Radetić.
Polub nas na Facebooku i żyj sportem razem z nami >>

Roberta Skibniewskiego (30 lat, 183 cm) we Wrocławiu nikomu nie trzeba przedstawiać. Do Śląska trafił w wieku 16 lat i spędził w nim osiem sezonów. W tym czasie zdobył z nim mistrzostwo i wicemistrzostwo kraju. Po raz ostatni koszulkę 17-krotnych mistrzów Polski przywdziewał rok temu, w reaktywowanym przez Przemysława Koelnera Śląsku. W poprzednich rozgrywkach drużyna Koelnera nie została dopuszczona do Tauron Basket Ligi i popularny "Skiba" trafił do AZS-u Koszalin. Na Pomorzu długo miejsca nie zagrzał i jeszcze w trakcie sezonu rozstał się z "Akademikami". Były rozgrywający reprezentacji Polski w 19 meczach w ekstraklasie rzucał średnio 7,5 punktu, miał 3,7 asysty i 2,5 zbiórki. Sezon dokończył w Interze Bratysława, z którym sięgnął po mistrzostwo Słowacji. U naszych południowych sąsiadów zdobywał średnio 5,6 punktu, miał 4 asysty i 1,3 zbiórki na mecz.

- "Skiba" będzie bardzo ważnym zawodnikiem dla naszego klubu w tym roku. To świetny i doświadczony rozgrywający. Wierzę, że dzięki niemu ten sezon dla Śląska będzie udany - przyznał trener Śląska, Milivoje Lazić.

Marcin Kosiński (28 lat, 188 cm), wcześniej znany jako Iwo Kitzinger ma już na swoim koncie krótki epizod w Śląsku, w sezonie 2002/2003. 28-letni rzucający kilka lat temu uznawany był za jeden z największych talentów nad Wisłą. Przez ostatni rok były gracz Turowa Zgorzelec i Asseco Prokomu nie grał jednak zawodowo w koszykówkę. Jego ostatnim klubem była I-ligowa Rosa Radom, w której występował w sezonie 2011/2012. W 2011 roku Kosiński rozegrał kilka spotkań w amatorskiej lidze Warszawskiego Nurtu Basketu. W ostatnim czasie o Kosińskim głośniej było za sprawą jego nagich sesji zdjęciowych w programie "Top Model" niż koszykarskich wyczynów.

- Marcina nie było jakiś czas w koszykówce. Na grę w Śląsku namawialiśmy go już rok temu. Jego wielkim zwolennikiem jest trener Tomasz Jankowski. Zdajemy sobie sprawę, że kariera Marcina układała się ostatnio różnie, ale wierzymy, że to dobry ruch z naszej strony. Właśnie dlatego zdecydowaliśmy się podpisać z nim kontrakt na dwa lata - mówi prezes spółki Śląsk Basketball S.A., Michał Lizak.

Dominique Johnson (26 lat, 192 cm) to zawodnik, który może występować zarówno na pozycji rozgrywającego, jak i rzucającego obrońcy. Jest absolwentem uniwersytetu Azusa Pacific. Ostatnie dwa sezony spędził w rozgrywkach D-League, które są bezpośrednim zapleczem NBA. Jego ostatnim klubem był Canton Charge, dla którego rzucał średnio 9,4 punktu oraz miał 2,5 zbiórki i 1,4 asysty. Dwukrotnie starał się o angaż w NBA. Rok temu był zapraszany na przedsezonowe treningi do Sacramento Kings i Minnesota Timberwolves. Dla Johnsona będzie to pierwszy sezon poza Stanami Zjednoczonymi.

- Dominique jest bardzo doświadczonym zawodnikiem. Ma 26 lat, próbował kilkukrotnie dostać się do NBA, grał na jej zapleczu. Występował na dobrej uczelni w Stanach Zjednoczonych. Wierzę w niego i mam nadzieje, że jego pozyskanie będzie strzałem w dziesiątkę - przekonuje Lazić.

Ostatnim nowym zawodnikiem pozyskanym przez Śląsk jest Bojan Radetić (25 lat, 203 cm). Serb jest graczem podkoszowym, a jego zaletą jest ponoć to, że może grać na pozycji cztery i pięć. To największa zagadka spośród nowych zawodników. W ostatnim sezonie Radetić grał aż w czterech klubach, ale w żadnym z nich furory nie zrobił. Jego statystyczne osiągnięcia z ostatniego klubu - bośniackiego BC Igokea Aleksandrovac, delikatnie mówiąc, na kolana nie powalają - dwa mecze, średnio 12 minut na parkiecie, 2 punkty i 4,5 zbiórek. Od zawodnika, który grał w serbskich reprezentacjach młodzieżowych, a z kadrą U-20 zdobył mistrzostwo Europy, można wymagać dużo więcej. Wielkim zwolennikiem pozyskania tego zawodnika był trener Śląska Milivoje Lazić, który pracował z nim w Zelezniku Belgrad i Crvenie Zvezdzie.

- Jedną z pierwszych rzeczy, o jakie poprosił trener Lazić po podpisaniu kontraktu z naszym klubem było ściągnięcie do niego Radeticia. To zawodnik waleczny i silny pod koszem. Trener Lazić zna tego zawodnika doskonale. Pierwszy raz spotkali się już 15 lat temu. Wierzymy trenerowi i nie patrzymy na cyferki, jakie ostatnio osiągał Radetić. To gracz, który w swojej karierze pracował w poważnych klubach, u poważnych trenerów - tłumaczy Lizak.

Na tym jednak nie koniec transferów. - Budowa składu nie jest zakończona. Poszukujemy jeszcze minimum dwóch zawodników - na pozycje niskiego skrzydłowego oraz środkowego - zapowiada Lazić.

Włodarze wrocławskiego klubu skompletowali także sztab szkoleniowy. Wspomnianego wcześniej Lazicia na ławce trenerskiej wspierać będą Tomasz Jankowski i Jerzy Chudeusz. Ten duet trenerski w poprzednim sezonie wygrał ze Śląskiem I ligę i awansował z nim do ekstraklasy. Trenerem przygotowania fizycznego będzie Dariusz Łoś.

Przygotowania do sezonu Śląsk rozpocznie 12 sierpnia. Do końca miesiąca wrocławianie będą trenować na własnych obiektach. 31 sierpnia rozegrają pierwszy mecz kontrolny, a ich rywalem będzie II-ligowa Wisła Kraków. Następnie drużyna beniaminka TBL pojedzie na dziesięć dni na zgrupowanie do Brzegu Dolnego i od 13 września przez sześć dni znów będzie ćwiczyć we Wrocławiu. W trakcie przygotowań Śląsk weźmie udział w trzech turniejach: "Brunatnych Diamentach" w Zgorzelcu (20-22.09), "Kasztelan Cup" we Włocławku (28-29.09) oraz turnieju z okazji 50-lecia mistrzostw Europy we Wrocławiu (5-6.10), w którym w Hali Stulecia kibice zobaczą mistrza i wicemistrza Polski, czyli Stelmet Zieloną Górę i Turów Zgorzelec, a także etatowego uczestnika Euroligi i 25-krotnego mistrza Włoch - EA7 Armani Emporio Mediolan. Inauguracja rozgrywek TBL - 12/13 października.

Obecna kadra Śląska:

Marcin Kosiński, Dominque Johnson, Robert Skibniewski, Krzysztof Sulima, Radosław Hyży, Bojan Radetić, Adrian Mroczek-Truskowski, Norbert Kulon, Michał Gabiński, Artur Wnętrzak, Maksym Kulon, Paweł Kikowski