Filip Dylewicz: Zrobimy wszystko, żeby ten sezon był przełomowy w historii klubu

- Miło byłoby, gdybym kontynuował tę dobrą passę. To byłby taki mały kroczek ku temu, żeby ten sezon był przełomowy w historii klubu, który jeszcze nigdy nie zdobył ani Pucharu Polski, ani mistrzostwa Polski - mówi podkoszowy Turowa Zgorzelec Filip Dylewicz, który ma szansę po raz trzeci z rzędu sięgnąć po krajowy puchar
O koszykówce poczytasz także na naszym Facebooku >>

Koszykarze Turowa są ostatnio w wysokiej formie i przypominają rozpędzony ekspres, który rozjeżdża kolejnych rywali. W tym roku zgorzelczanie wygrali wszystkie osiem spotkań, jakie mieli do rozegrania od początku roku. - Gramy naprawdę bardzo dobrą koszykówkę, mimo że nadal nie ma Michała Chylińskiego, jak i Nemanji Jaramaza. Nie da się ukryć, że powrót tych zawodników jeszcze bardziej wzmocni nasz skład. Mieliśmy naprawdę wyśmienity początek nowego roku kalendarzowego. Miejmy nadzieję, że ta passa będzie trwała jak najdłużej - mówi w rozmowie z portalem sportowefakty.pl silny skrzydłowy Turowa Filip Dylewicz.

Podopieczni Miodraga Rajkovicia w tym sezonie po raz kolejny celują w mistrzostwo kraju, ale już w ten weekend mogą sięgnąć po pierwsze trofeum. Turów zagra w Final Four Intermarche Basket Cup, czyli finałowym turnieju Pucharu Polski, który w sobotę i niedzielę odbędzie się we wrocławskiej hali Orbita. Obok zgorzelczan o krajowy puchar powalczy Śląsk, Anwil Włocławek i Stabill Jezioro Tarnobrzeg. To właśnie drużyna z Tarnobrzegu będzie półfinałowym przeciwnikiem Turowa. Wicemistrzowie Polski będą zdecydowanym faworytem tego spotkania, ale też i całego turnieju.

- Nikt na pewno się nie podłoży, ponieważ każdy przyjechał tutaj w wiadomym celu. Czekają nas trudne spotkania, szczególnie w sobotę, ponieważ Jezioro udowodniło, że potrafi pokonywać najlepszych. Naprawdę należy im się szacunek za to, że pokonali Stelmet Zielona Góra - przyznaje Dylewicz.

Podkoszowy Turowa ma szansę po raz trzeci z rzędu wywalczyć Puchar Polski. W poprzednich dwóch sezonach sztuki tej dokonał z Treflem Sopot. - Miło byłoby, gdybym kontynuował tę dobrą passę. To byłby taki mały kroczek ku temu, żeby ten sezon był przełomowy w historii klubu, który jeszcze nigdy nie zdobył ani Pucharu Polski ani mistrzostwa Polski - uważa Dylewicz.

Mecz Turów - Stabill dzisiaj o godz. 17.30.

Więcej o: