Turów Zgorzelec pierwszym finalistą Pucharu Polski

Półfinał Pucharu Polski okazał się spacerkiem dla koszykarzy Turowa. Zgorzelczanie rozbili we wrocławskiej hali Orbita Stabill Jezioro Tarnobrzeg 89:51
Polub nas na Facebooku i żyj sportem razem z nami >>

Stabill Jezioro w ćwierćfinale dokonał sensacji, eliminując z krajowego pucharu mistrza Polski - Stelmet Zielona Góra. W półfinale niespodzianki jednak nie było i Turów, który jest jednym z faworytów do końcowego triumfu w rozgrywkach bez najmniejszych problemów rozprawił się z drużyną z Tarnobrzegu.

Emocje w tym spotkaniu skończyły się już w pierwszej kwarcie, którą podopieczni Miodraga Rajkovicia wygrali 32:15. W kolejnej odsłonie odjechali rywalom na kolejne osiem "oczek" i do szatni schodzili z 25-punktową zaliczką. Turów miał mocno ułatwione zadanie, gdyż Stabill Jezioro grał katastrofalnie w ataku, chociaż i to jest delikatne określenie na to co wyprawiali tego dnia koszykarze z Tarnobrzegu. W całym spotkaniu trafili tylko 12 rzutów z gry, na 21-procentowej skuteczności!

- Nie pamiętam, żeby mi się coś takiego w karierze przytrafiło, ale widocznie wszystko trzeba przeżyć - mówił po spotkaniu trener tarnobrzeżan Dariusz Szczubiał.

Turów zagrał bardzo zespołowo. Najlepszym strzelcem zespołu byli Filip Dylewicz i Tony Taylor, którzy zdobyli po 15 punktów. W zespole Stabillu Jezioro najlepszym strzelcem był Kevin Goffney, zdobywca 14 punktów.

W jutrzejszym finale Turów zagra ze zwycięzcą pary Śląsk Wrocław - Anwil Wrocław. Początek tego spotkania o godz. 20.

Stabill Jezioro Tarnobrzeg - Turów Zgorzelec 51:89 (15:32, 14:22, 14:13, 8:22)

Stabill Jezioro: Goffney 14, Doaks 9, Nowakowski 8, Łukasiak 6, Allen 5, Fitzgerald 5, Krajniewski 0, Patoka 0

Turów: Dylewicz 15, T. Taylor 15, Kulig 14, Prince 11, Zigeranović 10, Wiśniewski 9, Karolak 5, Stelmach 5, Krestinin 0