Paweł Kikowski i Filip Dylewicz oceniają koszykarskie derby Dolnego Śląska

Po bardzo ofensywnym i ciekawym spotkaniu Turów Zgorzelec pokonał we Wrocławiu w koszykarskich derbach regionu Śląsk 97:91
Polub nas na Facebooku i żyj sportem razem z nami >>

Dla zgorzelczan była to dziesiąta ligowa wygrana z rzędu i pierwsza odniesiona w tym sezonie ze Śląskiem.

Po meczu powiedzieli:

Filip Dylewicz, silny skrzydłowy Turowa Zgorzelec:

- Spodziewaliśmy się bardzo trudnego spotkania, tym bardziej że dwa wcześniejsze kończyły się zwycięstwami Śląska. Wiedzieliśmy, że gospodarze będą chcieli pójść za ciosem i udowodnić, że w tym sezonie są zespołem, który jest w stanie pokonać nas trzykrotnie. To był typowo ofensywny mecz. Mieliśmy problemy z budowaniem przewagi. Kiedy udało nam się już ją zbudować, to momentalnie ją traciliśmy. Właśnie dlatego ten mecz nie do końca był w naszym wykonaniu bardzo dobry. Drużyna z Wrocławia wyjątkowo nam nie leży, ale przełamaliśmy jej kompleks.

Paweł Kikowski, rzucający Śląska Wrocław:

- Zostawiliśmy na parkiecie dużo serca i zdrowia. Nie ustrzegliśmy się jednak błędów, które oczywiście były w naszej grze. Mimo to uważam, że możemy śmiało stanąć przed lustrem i nie widzieć tego poczucia, że nie daliśmy z siebie maksimum. Turów był po prostu lepszy i zasłużył na zwycięstwo.

Więcej o: