Koszykówka. Damian Kulig zadziwia Europę. "To gracz kompletny"

Damian Kulig, podkoszowy Turowa Zgorzelec

Damian Kulig, podkoszowy Turowa Zgorzelec (MIKOŁAJ KURAS)

- To koszykarz niemal kompletny - mówi o Damianie Kuligu legenda polskiej koszykówki Adam Wójcik. Zawodnik Turowa Zgorzelec jest rewelacją obecnego euroligowego sezonu
Wrocław.Sport.pl - jesteśmy także na Facebooku >>

Turów w tym sezonie debiutuje w Eurolidze. Z dotychczasowych pięciu spotkań zgorzelczanie cztery przegrali. Choć trzeba przyznać, że trafili na drużyny z najwyższej półki, jak Panathinaikos Ateny, Fenerbahce Stambuł, FC Barcelonę i EA7 Emporio Armani Mediolan.

Pierwsze zwycięstwo mistrzowie Polski odnieśli dopiero w czwartym meczu - dwa tygodnie temu z Bayernem Monachium. Do historycznej wygranej poprowadził ich Damian Kulig, także absolutny żółtodziób na tym poziomie. 27-letni podkoszowy rzucił wówczas 22 punkty, miał sześć zbiórek, trzy asysty, dwa bloki i tyle samo przechwytów.

Po tym spotkaniu Kulig znalazł się na euroligowym topie. Przez chwilę był nie tylko najlepiej punktującym zawodnikiem - średnio rzucał 20,3 punktu na mecz, ale także mógł się pochwalić najlepszym wskaźnikiem efektywności (suma zdobytych punktów, asyst, zbiórek, przechwytów i bloków, od której odejmuje się liczbę strat i niecelnych rzutów) w całych rozgrywkach.

Po ostatniej przegranej z ekipą z Mediolanu Kulig osunął się nieco w statystycznych rankingach - jest czwartym strzelcem (18,6 punktu na mecz) i szóstym w rankingu efektywności - 19,4.

Każdy chce być Kuligiem

- Szkoda, że nie nazywam się Damian Kulig - żartował po wygranej z Bayernem kapitan Turowa Filip Dylewicz.

Kulig już w poprzednim sezonie wyrósł na jedną z gwiazd ligi. Teraz jego grę komplementują już nie tylko w Polsce. Mierzący 205 cm wzrostu zawodnik ogromne wrażenie zrobił na słynnym trenerze Żeljko Obradoviciu, który siedmiokrotnie wygrywał Euroligę. - To świetny gracz, w pierwszych minutach spotkania zdobył chyba 16 z 26 punktów swojego zespołu. Jest świetny w ofensywie i to on momentami trzymał wynik dla Turowa - komplementował szkoleniowiec Fenerbahce.

Adam Wójcik, były reprezentant Polski, nie jest zaskoczony świetną postawą Kuliga.

- Obserwuję karierę Damiana od kilku lat. To zawodnik, który zrobił ostatnio ogromne postępy i cały czas się rozwija. Spora w tym zasługa trenera Miodraga Rajkovicia, który wie, jak wykorzystać jego atuty i ufa mu bezgranicznie. Poza tym jest już ograny na międzynarodowym poziomie, bo ma za sobą występy w lidze VTB i reprezentacji Polski - zauważa Wójcik.

Pozbawiony nerwów

Największym atutem Kuliga jest wszechstronność i dobrze ułożony rzut. Z powodzeniem może grać jako silny skrzydłowy, a także jako środkowy. - Nie zawaham się powiedzieć, że to zawodnik niemal kompletny. Przy swoim wzroście jest bardzo mobilny. Dobrze gra przodem i tyłem do kosza, potrafi wyjść na obwód i rzucić za trzy punkty oraz zagrać z rywalem jeden na jeden. Dysponuje także niezłym podaniem, co w przypadku wysokich graczy zwykle jest mankamentem. Bardzo dobrze czyta grę, co przydaje się w obronie, ma wyczucie, kiedy wyskoczyć do zbiórki czy bloku - komplementuje Wójcik.

Były reprezentant Polski zwraca uwagę na jeszcze jedną, niezwykle istotną rzecz. - Imponuje mi jego charakter. To zawodnik, który nie wyrywa się przed szereg, mimo że jest gwiazdą ligi i obok Marcina Gortata oraz Macieja Lampe jednym z najlepszych polskich koszykarzy. Jest spokojnym chłopakiem, który wychodzi na parkiet i robi swoje. Nie rzuca słów na wiatr, a opinie i oceny zostawia innym. Sprawia wrażenie, jakby nie miał układu nerwowego, na boisku nie ma kompleksów, nie ma dla niego znaczenia, że rywalem jest Panathinaikos czy Barcelona. Cieszę się, że wreszcie mamy polskiego zawodnika, który błyszczy w Europie.

Bez drogi na skróty

Kulig obrał nieco inną drogę kariery niż Gortat i Lampe, którzy koszykarskiego rzemiosła uczyli się w Niemczech i Hiszpanii. Zamiast porywać się w wieku juniora na kontrakt w ekstraklasie, najpierw grał w drugoligowej Piotrcovii, a następnie szczebel wyżej w drużynie Big Star Tychy. W ekstraklasie zadebiutował dopiero w wieku 23 lat. Zanim w marcu 2012 roku trafił do Turowa, grał w Polpharmie Starogard Gdański i PBG Baskecie Poznań. I to właśnie w Zgorzelcu jego kariera nabrała tempa. Tutaj debiutował w europejskich pucharach, a w poprzednim sezonie zdobył pierwsze mistrzostwo Polski.

Kontrakt Kuliga z Turowem wygasa po obecnym sezonie. Zatrzymać go w Zgorzelcu będzie niezwykle trudno. Zresztą już kilka miesięcy temu wysoką pensją kusiły go kluby z Rosji. - Damian na pewno będzie miał propozycje gry w Europie, w silniejszym klubie niż Turów. Gra w Hiszpanii, we Włoszech czy Grecji to marzenie każdego zawodnika, jednak Damian będzie musiał sobie odpowiedzieć na pytanie, czy warto spróbować sił gdzieś indziej, czy w przypadku wywalczenia kolejnego mistrzostwa Polski zostać w Zgorzelcu i dalej grać w Eurolidze - zaznacza Wójcik.

Co by doradzał Kuligowi?

- Na pewno nie będzie to łatwa decyzja. Za granicą może rozwinąć się jeszcze bardziej, jednak wszystko zależy od tego, do jakiego klubu miałby trafić. Czasami lepiej rywalizować w Eurolidze z silnymi rywalami, niż grać tylko ligowe mecze we Włoszech i Hiszpanii - kończy Wójcik.