W poszukiwaniu sponsora strategicznego: Koszykarska Ślęza Wrocław ma swoje aspiracje

Koszykarska Ślęza Wrocław po 11 latach przerwy wróciła do ekstraklasy. Klub poszukuje sponsora strategicznego.
Sobotnim wyjazdowym meczem z Artego Bydgoszcz koszykarki Ślęzy Wrocław osiągną półmetek sezonu zasadniczego. Po dziesięciu kolejkach beniaminek z Wrocławia z bilansem czterech zwycięstw i sześciu porażek zajmuje siódme miejsce w 12-zespołowej stawce Tauron Basket Ligi Kobiet.

Ten bilans mógłby być lepszy, gdyby nie minimalne porażki z Glucose ROW Rybnik i KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski.

Beniaminek się uczy

- Nie do końca jesteśmy zadowoleni z dotychczasowych wyników, ale jako beniaminek w pewnym sensie uczymy się ekstraklasy. Sportowo mamy potencjał na piąte-szóste miejsce. Nie chcemy jednak, żeby to był cel, który będzie nas blokował. Nasza drużyna została mocno przebudowana, dlatego trzeba jeszcze czasu, żeby lepiej się zgrała - mówi prezes klubu Katarzyna Ziobro-Franczak. I dodaje: - Jeśli chodzi o polską część składu, to na tle ligi wyglądamy nieźle. W naszej kadrze jest wiele młodych, perspektywicznych zawodniczek, które chcemy, żeby się ogrywały. To dla nas inwestycja, bo w przyszłości mogą odgrywać ważne role w zespole.

Przed sezonem transferowym hitem było zakontraktowanie Pauliny Pawlak, jednej z najlepszych koszykarek w Polsce, która ma za sobą występy w Lotosie Gdynia i Wiśle Kraków. To jednak nie sześciokrotna mistrzyni Polski, a Jhasmin Player na starcie sezonu wyrosła na największą gwiazdę Ślęzy, ale także całej ligi. Amerykanka ma niezwykłą łatwość w zdobywaniu punktów.

Trener Radosław Czerniak wiedział jednak, kogo ściąga do zespołu. Player w swoim poprzednim klubie, portugalskim Clube Uniao Sportiva, rzucała średnio 39,5 pkt, miała dziewięć zbiórek i pięć asyst. Teraz ze średnią 23,3 pkt jest najlepszą strzelczynią TBLK. Ważną rolę w zespole odgrywa także Gloria Brown (12,5 pkt i 8,9 zbiórki na mecz).

Brakuje hali...

Jeszcze do niedawna Ślęza grała w maleńkiej hali Akademii Medycznej przy ul. Wojciecha z Brudzewa. Po awansie do ekstraklasy wrocławskie koszykarki przeniosły się do hali Uniwersytetu Przyrodniczego przy ul. Chełmońskiego.

- Nasze mecze przy Chełmońskiego może obejrzeć maksymalnie 650 osób, bo tyle są w stanie pomieścić trybuny. W mieście nie ma innej hali, w której moglibyśmy zagrać. Gra w Orbicie to byłoby dla nas zabójstwo finansowe. Poza tym ten obiekt i tak jest już mocno obłożony i ciężko byłoby znaleźć terminy - analizuje Ziobro-Franczak.

Jednocześnie nie wyklucza, że w przypadku awansu do play-off Ślęza być może zagra w hali Orbita, w której swoje mecze rozgrywają już koszykarze i piłkarze ręczni Śląska, a także siatkarki Impelu.

W przyszłym roku klub będzie obchodził swoje 70-lecie. Ukoronowaniem tego jubileuszu mógłby być mecz w Hali Stulecia, gdzie w 1987 roku wrocławianki wywalczyły jedyne do tej pory mistrzostwo Polski.

- Póki co to odległe marzenie - ucina pani prezes.

... i sponsora

Większym problemem pozostaje znalezienie głównego sponsora. Poszukiwania trwają od kilku miesięcy. W tej chwili klub wspiera kilkanaście firm, mniejszych lub większych.

Ziobro-Franczak: - Cały czas prowadzimy rozmowy, mniej lub bardziej zaawansowane. Można powiedzieć, że naszym przekleństwem jest to, że w mieście jest kilka drużyn na poziomie ekstraklasy, z którymi musimy rywalizować. Poza tym koszykówka kobiet jest mało popularną dyscypliną w Polsce - tłumaczy.

Wszystko wskazuje na to, że w przyszłym roku koszykarki Ślęzy w końcu doczekają się finansowego wsparcia ze strony miasta. Według naszych informacji wrocławski klub dostanie 400 tys. zł z puli 10,65 mln zł przygotowanej na profesjonalne kluby sportowe Wrocławia w 2015 roku.

- To przełom, bo do tej pory nie mogliśmy liczyć na taką pomoc. To jednak lekki żart, bo inne kluby mogą liczyć na dużo większe wsparcie. Nie zamierzamy się jednak z tego powodu obrażać. Dla nas każde wsparcie jest niezwykle ważne - podkreśla Ziobro-Franczak.

Ślęza to najstarszy klub w mieście, założony w 1945 roku. Koszykarska sekcja jest najbardziej utytułowana, jeśli chodzi o drużyny sportowe. Ślęza to mistrz Polski z 1987 roku, czterokrotny srebrny medalista i trzykrotny brązowy (ostatni raz w 2002 roku). Z powodu problemów finansowych została rozwiązana w 2003 roku, a działalność sekcji koszykarek zawieszona. W latach 2004-2011 występowała jako WTK Ślęza Siechnice. Powrót sekcji do struktur wrocławskiego klubu nastąpił w sezonie 2011/2012. Koszykarki wywalczyły wówczas awans do I ligi. W ubiegłym sezonie zapewniły sobie awans do ekstraklasy, do której wróciły po 11 latach przerwy.