Koszykarska TBL: Śląsk i Turów ciągle dołują

Minimalnymi porażkami zakończyły się spotkania Śląska i Turowa w 22. kolejce TBL. Oba zespoły w tym roku mają ogromne problemy z wygrywaniem
Śląskowi nie udało się wygrać drugiego meczu z rzędu. Po zwycięstwie z Polfarmexem Kutno przed tygodniem, które zakończyło serię trzech ligowych porażek z rzędu (a nawet czterech, wliczając porażkę ze Stelmetem w pucharze), tym razem wrocławianie przegrali z Polskim Cukrem Toruń 63:66.

Chcąc liczyć na wysokie rozstawienie przed fazą play-off, Śląsk takich meczów przegrywać nie powinien. To zaskakujące, bo zespół z Łukaszem Wiśniewskim i Vukiem Radivojeviciem miał być silniejszy i bardziej konkurencyjny. Ta dwójka dostała tak duży kredyt zaufania, że lekką ręką pozbyto się najpierw Mantasa Cesnauskisa, a następnie Roberta Skibniewskiego.

Niestety, po tych roszadach nie widać, żeby drużyna zaliczyła jakościowy skok, przynajmniej nie po wynikach. Być może trener Emil Rajković potrzebuje na to czasu, bo zmiany dotknęły newralgicznej pozycji dla funkcjonowania zespołu?

Do końca rundy zasadniczej TBL pozostało jeszcze osiem kolejek. Śląskowi pierwsza czwórka już raczej nie grozi. Ba, wrocławianie muszą zacząć oglądać się za siebie, bo przewaga nad szóstym Asseco i siódmą Energą wynosi ledwie jeden punkt. O kolejne zdobycze w następnych kolejkach nie będzie łatwo, bo podopiecznych Emila Rajkovicia czekają m.in. pojedynki z wyżej notowanymi rywalami, jak Rosa Radom, Turów Zgorzelec i AZS Koszalin.

Śląsk jest w ewidentnym dołku, co najlepiej widać w liczbach. Od 21 listopada ubiegłego roku drużyna nie wygrała więcej niż dwóch meczów z rzędu. Zresztą od tamtej pory na 15 spotkań wygrała tylko siedem, z czego tylko cztery w tym roku.

Do postawy Turowa w 2015 roku także można mieć sporo zastrzeżeń. O ile zgorzelczanie wciąż liczą się w walce o awans do ćwierćfinału Pucharu Europy (mecz z Paris Levallois w środę), o tyle w lidze w ostatnich tygodniach rozczarowują.

Poprzedni rok kalendarzowy mistrzowie Polski zakończyli z kapitalną serią 13 wygranych z rzędu na koncie, ale po spotkaniu z Treflem Sopot, który ją zakończył, niemal bezbłędnie funkcjonująca zgorzelecka maszynka się zacięła. Z zespołu odeszli Łukasz Wiśniewski oraz dwóch środkowych - Uros Nikolić i Ivan Zigeranović. W ich miejsce, pod kosz, Turów zakontraktował reprezentanta Ukrainy Kyryło Natiażko, ale ten zadebiutował dopiero w sobotnim meczu z Anwilem, przegranym przez jego zespół 81:86. Była to już piąta porażka Turowa w ósmym tegorocznym meczu o punkty.

Polski Cukier Toruń - Śląsk Wrocław 66:63

Śląsk: Wiśniewski 17, Ikovlev 15, Mladenović 10, Kinnard 7, Dłoniak 5, Trice 4, Radivojević 3, Gabiński 2, Tomaszek 0

Anwil Włocławek - PGE Turów Zgorzelec 86:81

Turów: Collins 21, Chyliński 18, Kulig 15, Wright 7, Natiażko 6, Dylewicz 5, Taylor 4, Jaramaz 3, Moldoveanu 2, Karolak 0

Pozostałe mecze: Polpharma Starogard Gdański - Wikana Start Lublin 84:91, Rosa Radom - MKS Dąbrowa Górnicza 96:78, Polfarmex Kutno - AZS Koszalin 76:70, Energa Czarni Słupsk - King Wilki Morskie Szczecin 82:50, Stelmet Zielona Góra - Trefl Sopot 70:62, Jezioro Tarnobrzeg - Asseco Gdynia 78:87

1. Stelmet224018-4
2. AZS Koszalin22 3816-6
3. Rosa223816-6
4. Turów213716-5
5. Śląsk223614-8
6. Asseco223513-9
7. Energa213413-8
8. Kutno 233310-13
9. Polski Cukier223210-12
10. Trefl223210-12
11. Anwil223210-12
12. MKS22297-15
13. Wilki Morskie23296-17
14. Wikana22286-16
15. Jezioro22286-16
16. Polpharma22275-17
Więcej o: