Koszykówka. Śląsk walnął setkę, polski problem Turowa

Przed koszykarskimi derbami regionu obie dolnośląskie ekipy zwycięskie. W 24. kolejce Śląsk pokonał najsłabszą w lidze Polpharmę 100:87, a Turów wygrał z MKS-em 90:81.
Śląsk do Starogardu Gdańskiego jechał jak po swoje. W Polpharmie przed kilkunastoma dniami doszło do małego trzęsienia ziemi. Po porażce z Wikaną Start Lublin i spadku na ostatnie miejsce w tabeli z funkcji trenera został zwolniony Tomasz Jankowski, którego zastąpił Mariusz Karol. Nowy stary szkoleniowiec "Farmaceutów" (Karol pracował w Polpharmie w sezonie 2008/2009) nie odmienił gry swojego zespołu, który w obecnych rozgrywkach wygrał tylko 5 z 24 spotkań.

Tak jak przed tygodniem w pojedynku z Rosą, tak i tym razem, o zwycięstwie Śląska zdecydowała trzecia kwarta, wygrana przez wrocławian różnicą 18 punktów (25:7). Przed ostatnią kwartą podopieczni Emila Rajkovicia mieli 23 punkty przewagi i losy spotkania były praktycznie przesądzone. Pewni swego i nieco rozluźnieni w tej części gry wrocławianie dali sobie rzucić 31 punktów, ale udało im się utrzymać znaczną część wypracowanej zaliczki.

Śląsk wygrał, bo miał dłuższą i silniejszą ławkę rezerwowych, choć całe spotkanie przesiedział na niej Roderick Trice. Lider wrocławskiego zespołu nie zagrał z powodu urazu pleców, którego nabawił się już przed meczem z Rosą. Wtedy trener Rajković zaryzykował i posłał go do boju, bo ranga tego meczu była niezwykle ważna. W starciu z Polpharmą nie musiał podejmować takiego ryzyka i dał mu odpocząć przed niedzielnymi derbami. To w tym spotkaniu w pełni sił Trice będzie niezwykle potrzebny zespołowi 17-krotnych mistrzów Polski.

Pod nieobecność Trice więcej minut dostał tym razem Vuk Radivojević, który spędził na parkiecie praktycznie całe spotkanie (38 minut), zaliczając swój najdłuższy występ w Tauron Basket Lidze. Serbski rozgrywający rzucił 15 punktów i miał siedem asyst. To jednak nie on, a Lawrence Kinnard był najlepszym graczem WKS-u. Amerykański podkoszowy w 27 minut uzbierał 22 punkty i miał dziewięć zbiórek.

Polski problem Turowa

Łatwej przeprawy z beniaminkiem TBL nie mieli broniący mistrzowskiego tytułu koszykarze Turowa. Zgorzelczanie, którzy po odpadnięciu z Pucharu Europy mogą skoncentrować się już wyłącznie na lidze, stoczyli zacięty bój z drużyną MKS-u Dąbrowa Górnicza. Zakończył się on wygraną Turowa, głównie dzięki 12-punktowej przewadze zbudowanej przed przerwą.

Trener Miodrag Rajković miał problemy z polską rotacją (na parkiecie przez cały czas musi przebywać dwóch Polaków). Wciąż w pełni formy po artroskopii kolana nie jest Filip Dylewicz, dla którego był to dopiero trzeci występ od momentu zabiegu. Ze składu wypadł natomiast Michał Chyliński. Nic więc dziwnego, że Turów chciał pozyskać do niedawna grającego w Śląsku Roberta Skibniewskiego.

Więcej minut tym razem dostali młodzi gracze - Jakub Karolak i Michał Gospodarek. Karolak zagrał 23 minuty, ale był bardzo nieskuteczny. W tym czasie rzucił trzy punkty i zaliczył dwie straty. Lepiej wypadł Gospodarek, który jest ostatnim zawodnikiem w rotacji trenera Rajkovicia. Tym razem zagrał niespełna dziesięć minut, rzucił sześć punktów i miał jeden przechwyt.

Do wygranej Turów poprowadzili Damian Kulig, Tony Taylor i Mardy Collins, którzy zdobyli ponad połowę punktów swojej drużyny. Kulig i Collins tym razem zagrali nieco mniej minut, ale to było świadome działanie trenera Rajkovicia.

- Jesteśmy w takim momencie sezonu, że musimy zacząć odświeżać kluczowych zawodników. Mary i Damian grają dużo od początku sezonu i muszą złapać świeżość na najważniejsze mecze, które przed nami - tłumaczył serbski szkoleniowiec.

Jedno z tych spotkań już w niedzielę we Wrocławiu, gdzie Turów zmierzy się ze Śląskiem.

Polpharma Starogard Gdański - Śląsk Wrocław 87:100 (23:22, 26:32, 7:25, 31:21)

Polpharma: Miles 25, Sapp 21, Meier 16, Bochno 8, Kukiełka 7, Strzelecki 5, Jarmakowicz 5, Robak 0

Śląsk: Kinnard 22, Ikovlev 17, Dłoniak 15, Radivojević 15, Gabiński 12, Tomaszek 10, Mladenović 5, Wiśniewski 4

PGE Turów Zgorzelec - MKS Dąbrowa Górnicza 90:81 (27:20, 25:20, 23:29, 15:12)

Turów: Kulig 19, Taylor 17, Collins 13, Dylewicz 9, Wright 8, Moldoveanu 7, Gospodarek 6, Natiażko 6, Karolak 3, Czyż 2

MKS: McKay 24, Brown 15, Zmarlak 14, Piechowicz 11, Pepper 5, Weaver 4, Metelski 4, Dziemba 3, Małecki 1

Pozostałe wyniki 24. kolejki:

King Wilki Morskie Szczecin - Polfamrex Kutno 68:92, Polski Cukier Toruń - Asseco Gdynia 71:75, Rosa Radom - AZS Koszalim 81:85, Anwil Włocławek - Wikana Start Lublin 85:89, Energa Czarni Słupsk - Stelmet Zielona Góra 72:70, Jezioro Tarnobrzeg - Trefl Sopot 56:95

Tabela TBL



1. Stelmet2443+205
2. AZS2441+268
3. Turów2340+228
4. Rosa2440+177
5. Śląsk2440+126
6. Energa2338+78
7. Asseco2438+43
8. Trefl2435+5
9. Polfarmex2435-52
10. Polski Cukier2434+44
11. Anwil2434-177
12. MKS2432-130
13. King Wilki2431-159
14. Wikana2431-194
15. Jezioro2430-260
16. Polpharma2429-262
Więcej o: