Koszykarska Ślęza mierzy wysoko: Klub zatrudnił znanego trenera!

Algirdas Paulauskas został trenerem koszykarek Ślęzy Wrocław. Doświadczony Litwin wraca do stolicy Dolnego Śląska po 20 latach przerwy i ma poprowadzić klub do sukcesów
Władze Ślęzy działają błyskawicznie. Wrocławski zespół dopiero co zakończył ligowy sezon, a szefowie klubu już rozpoczęli budowę drużyny na nowe rozgrywki. Rozpoczęto od fundamentu i zakontraktowania najważniejszej osoby w zespole, czyli trenera. Ślęzę poprowadzi doświadczony, 56-letni Algirdas Paulauskas. Litwin, który praktycznie przez całą karierę związany jest z żeńską koszykówką.

Paulauskas został w czwartek oficjalnie przedstawiony dziennikarzom. Szkoleniowiec nie krył zadowolenia z powrotu do Wrocławia. - Przyjemnie jest tutaj wrócić po 20 latach. Bardzo się z tego powodu cieszę. Mam nadzieję, że wspólnie uda nam się osiągnąć dobry wynik - podkreślił Litwin, który podpisał ze Ślęzą dwuletni kontrakt.

To jego druga przygoda z wrocławskim klubem. Wcześniej, w sezonie 1995/1996, był asystentem Wojciecha Spisackiego, który był wówczas pierwszym trenerem. Ślęza nie była jedynym polskim klubem, w którym pracował. Paulauskas prowadził jeszcze Włókniarz Białystok, Odrę Brzeg oraz męską drużynę Zastalu Zielona Góra.

Po pracy w Polsce w 2001 roku wrócił do ojczyzny, a po kilku latach spędzonych w Telekomasie Wilno przeniósł się do ligi rosyjskiej, jednej z najsilniejszych i najbogatszych w Europie. Trenował tam drużyny występujące w Eurolidze: Dynamo Kursk, UMMC Jekaterinburg i Nadieżdę Orenburg. Przez kilkanaście lat związany był z reprezentacją Litwy, zarówno jako pierwszy trener, jak i asystent.

Jak Ślęzie udało się ściągnąć szkoleniowca z tak bogatym CV?

- Nie zdradzę szczegółów, bo jeszcze któryś z klubów będzie nam chciał trenera podebrać - żartowała prezes Ślęzy Katarzyna Ziobro-Franczak. I dodała: - Zatrudnienie trenera Paulauskasa to dowód, że jesteśmy solidnym, profesjonalnym klubem. Trener ma niesamowite doświadczenie i jestem przekonana, że razem możemy wiele osiągnąć.

Ziobro-Franczak podkreślił, że Ślęza chce poprawić wynik z tego sezonu. Teraz wrocławska drużyna zakończyła rywalizację w Tauron Basket Lidze Kobiet na ósmym miejscu, odpadając w pierwszej rundzie play-off z mistrzem Polski, Wisłą Can-Pack Kraków. W klubie wierzą, że w nowych rozgrywkach zespół dojdzie do półfinału.

Drużynę na miarę tych ambicji będzie budował Paulauskas. Na razie nie wiadomo, jakie zawodniczki z obecnego składu zostaną na kolejny sezon. - Jest za wcześnie, by podawać konkretne nazwiska. Najpierw muszę się przyjrzeć bliżej zawodniczkom, by je lepiej poznać i nie popełnić błędu w selekcji. Nie widziałem jeszcze żadnego meczu Ślęzy, ale śledziłem statystyki zespołu. Na ich podstawie, równocześnie znając potencjał niektórych zawodniczek, mogę powiedzieć, że grały poniżej możliwości. Zaczynamy jednak od zera - analizował nowy szkoleniowiec Ślęzy.

Niewykluczone, że w sztabie trenerskim znajdzie się miejsce dla Krzysztofa Szweja, który miniony sezon rozpoczynał jako asystent Radosława Czerniaka, a kończył w roli pierwszego trenera. - Chcemy, żeby trener Szwej kontynuował pracę w klubie. To młody szkoleniowiec z potencjałem, w którego warto zainwestować - zakończyła prezes Ślęzy.