Koszykówka. Niesamowita pogoń Śląska i zwycięstwo w Sopocie

Po pogoni w czwartej kwarcie Śląsk Wrocław wygrał na wyjeździe z Treflem Sopot 65:64. Bohaterami spotkania byli Rashad Madden i Jarvis Williams.
Śląsk zaczął świetnie, w pierwszej kwarcie był dużo lepszy od Trefla. W początkowych fragmentach goście mieli problemy z zatrzymaniem Jarvisa Williamsa i Kamila Chanasa i po chwili przegrywali już 4:14. Dla wrocławian były to jednak dobre złego początki, bo w drugiej ćwiartce wpadli w poważne tarapaty. W ataku praktycznie nie istnieli, zdobywając w tej części ledwie pięć punktów. Jeszcze przed przerwą sopocianie "odjechali" im na dziewięć oczek. Spora w tym zasługa Piotra Śmigielskiego, który przed przerwą rzucił 13 punktów.

Śląsk grał zrywami, ale nie zamierzał rezygnować, walczył i wrócił do gry w ostatniej kwarcie, choć już wcześniej, po przerwie, po trafieniu Anthony'ego Smitha miał rywala na wyciągnięcie ręki (29:31). Później jednak znów na kilka minut oddał przeciwnikowi pole. Sygnał do ataku dał Rashaad Madden, który do spółki z Williamsem oddawał decydujące rzuty.

Na minutę przed końcem po wsadzie Nenada Misanovicia Trefl prowadził 64:58 i wydawało się, że nic nie jest w stanie wyrwać mu zwycięstwa. W grę sopocian wkradła się jednak nerwowość, mieli problemy z wykończeniem akcji, a do tego faulowali wrocławian w akcjach rzutowych. Na linii rzutów wolnych bezbłędni byli Chanas i Williams, a do remisu na dziewięć sekund przed końcem doprowadził Smith. Chwilę później stratę popełnił Śmigielski i Tyreek Duren musiał przerwać akcję WKS-u faulem. Na linii wolnych znów stanął Williams, tym razem trafiając tylko jeden rzut, ale - jak się okazało chwilę później - kluczowy dla losów spotkania. Trefl nie był już w stanie odpowiedzieć i przegrał 64:65.

Najlepszym graczem Śląska był Madden, który rzucił 14 punktów (z czego dziewięć w ostatniej kwarcie), a do tego dołożył cztery asysty i trzy zbiórki. Efektownym double-double popisał się Williams, który zakończył spotkanie z 13 punktami i 16 zbiórkami na koncie. Dla Trefla najwięcej punktów - 19 - zdobył Śmigielski.

Dla Śląska zwycięstwo w Sopocie było drugim odniesionym w obecnych rozgrywkach. Po czterech rozegranych meczach podopieczni Mihailo Uvalina mają bilans 2-2. Kolejny ligowy mecz rozegrają w sobotę, kiedy to podejmą w hali Orbita Polfarmex Kutno. Wcześniej jednak, bo w czwartek, także u siebie czeka ich pierwsze spotkanie w nowo utworzonym pucharze FIBA Europe Cup, w którym zmierzą się z litewskim BC Siauliai. Jego początek o godz. 18.30.

Trefl Sopot - Śląsk Wrocław 64:65 (11:17, 20:5, 18:17, 15:26)

Trefl: Śmigielski 19, Misanovic 12, Duren 12, Surmacz 9, Sikora 5, Dzierżak 4, Stefański 2, Kulka 1, Bilinovac 0, Dutkiewicz 0, Kolenda 0

Śląsk: Madden 14, Williams 13, Chanas 9, Smith 8, Kovalenko 7, Heath 3, Jankowski 7, Sutton 4, N. Kulon 0, Jarmakowicz 0