Koszykówka. Emil Rajković: Musimy zacząć wygrywać

- Bardzo potrzebujemy zwycięstw i myślę, że każdy wygrany mecz może się odbić na kolejnych, czy to w drugiej rundzie FIBA Europe Cup, czy - przede wszystkim - w polskiej lidze, gdzie jesteśmy na złej pozycji i musimy zacząć wygrywać - powiedział trener Śląska Wrocław Emil Rajković, po wygranej z Royal Halil Gaziantep w FIBA Europe Cup.
Maciej Zieliński atakuje gracza Anwilu Włocławek: Klasyczny Rumun! >>

Mimo, że środowy mecz z Royal Halil Gaziantep nie miał już większego wpływu na układu grypy M, gdyż oba zespoły już wcześniej zapewniły sobie awans do kolejnej rundy, ale mimo to po obu stronach parkietu widać było duże zaangażowanie. Ostatecznie dość niespodziewanie lepszy okazał się Śląsk, który wygrał z wyżej notowanym rywalem 73:68.

- Chcę pogratulować moim zawodnikom wygranej, zaangażowania i tego, że nie poddali się do samego końca - powiedział trener wrocławian Emil Rajković. - Bardzo potrzebujemy zwycięstw i myślę, że każdy wygrany mecz może się odbić na kolejnych, czy to w drugiej rundzie FIBA Europe Cup, czy - przede wszystkim - w polskiej lidze, gdzie jesteśmy na złej pozycji i musimy zacząć wygrywać. Szczególnie cieszy, że wygraliśmy z drużyną budowaną za wiele milionów dolarów, ze znacznie większym budżetem. To daje dodatkową satysfakcję również mi, jako trenerowi - dodał Macedończyk.

Zobacz, z kim Śląsk zagra w drugiej rundzie FIBA Europe Cup >>

W tym sezonie koszykarze Śląska znacznie lepiej spisują się w europejskich pucharach niż w Tauron Basket Lidze, w której z ledwie dwoma zwycięstwami na koncie zajmują miejsce w dole 17-zespołowej stawki. Tej tendencji nie udało się jeszcze odwrócić trenerowi Rajkoviciowi. Pod jego wodzą zespół wygrał wszystkie trzy spotkania w FIBA Europe Cup, ale też przegrał trzy ligowe pojedynki.

- Są chyba dwa logiczne powody, dla których wygrywamy w Europie, a nie udaje nam się to w PLK. Pierwszy to zasady, czyli konieczność wystawiania bez przerwy przynajmniej dwóch polskich zawodników na parkiecie w TBL. W FIBA Europe Cup tego nie ma, choć ja nie korzystałem z tego jakoś często w poprzednich meczach. W ostatnim spotkaniu jednak trochę minut graliśmy czwórką Amerykanów na parkiecie - tłumaczy Rajković.

I kontynuuje: - Drugi powód to styl sędziowania. W pucharze FIBA sędziowie nie tolerują żadnego kontaktu w defensywie, obrona musi polegać wyłącznie na pracy nogami. Bez żadnego popychania, czy chwytania rękami. W TBL arbitrzy częściej akceptują tego typu zagrania. Myślę, że to nie jest dobre dla tego typu zawodników, jakich mamy w drużynie. To oczywiście nie są żadne wytłumaczenia naszych porażek, musimy się do tego dostosować i zacząć wygrywać w lidze.

Prezes Śląska: Trener Rajković może odmienić ten zespół i uratować sezon >>