Koszykówka. Świetny Williams to za mało. Śląsk przegrał w Szwecji i pożegnał się z pucharami

W swoim ostatnim meczu drugiej rundy grupy Q FIBA Europe Cup Śląsk Wrocław przegrał na wyjeździe ze szwedzkim Boras Basket 75:80.
Śląsk przegrał mimo świetnej postawy Jarvisa Williamsa, który zagrał swoje najlepsze spotkanie w barwach Śląska. Amerykański podkoszowy przeciwko wicemistrzowi Szwecji zaliczył okazałe double-double - rzucił 28 punktów, miał 16 zbiórek, a do tego dołożył jeszcze cztery przechwyty i trzy bloki.

Kolejny dobry występ w ostatnich tygodniach rozegrał Denis Ikovlev. Ukraiński skrzydłowy uzbierał 19 punktów, miał pięć zbiórek i trzy asysty, jednak jemu i Williamsowi zabrakło wsparcia w ataku ze strony kolegów, zwłaszcza w drugiej połowie. Poza Kamilem Chanasem i Witalijem Kowalenko, żaden zawodnik Śląska nie zbliżył się do granicy dziesięciu punktów.

Dla podopiecznych Emila Rajkovicia był to ostatni mecz w FIBA Europe Cup. Zespół ze stolicy Dolnego Śląska zakończył zmagania w grupie Q na ostatnim - czwartym miejscu. Na tym etapie rozgrywek wrocławianie nie wygrali ani jednego z sześciu spotkań. Awans do kolejnej rundy FIBA Europe Cup zgodnie z przewidywaniami wywalczyły Turk Telekom Ankara i Telenet Ostenda.

Boras Basket - Śląsk Wrocław 80:75 (21:20, 20:24, 17:9, 22:23)

Boras: Krayem 21, Maraker 15, Palm 12, Sigurdarson 8, Darbo 8, Vitali 7, Roggs 5, Gunnarsson 2, Lundstedt 2, Brandmark 0

Śląsk: Williams 28, Ikovlev 19, Chanas 9, Kowalenko 8, Jarmakowicz 6, Han 5, Jankowski 0, N. Kulon 0