Koszykówka. Śląsk nie lubi cukru. Wrocławianie przegrali w Toruniu

Śląsk Wrocław przegrał na wyjeździe z Polskim Cukrem Toruń 68:77. Była to ich 17 porażka w sezonie.
W pierwszym meczu tych drużyn Śląsk przegrał u siebie 69:82. Do Torunia podopieczni Emila Rajkovicia jechali z nadzieją na sprawienie niespodzianki, jednak Polski Cukier w ostatnich tygodniach jest nie do zatrzymania. Niedzielna wygrana nad wrocławianami była dla drużyna Jacka Winnickiego już szóstą z rzędu.

Śląska od przegranej nie uchroniła dobra postawa dwójki podkoszowych Witalija Kowalenki i Jarvisa Williamsa. Obaj zapisali na swoim koncie double-double - Ukrainiec rzucił 16 punktów i 12 zbiórek, Amerykanin dołożył 15 "oczek" i 10 zbiórek. Mimo to wrocławianie byli o krok od blamażu. W czwartej kwarcie przegrywali już 19-punktami, ale po szaleńczej pogoni zmniejszyli straty do rywali do sześciu "oczek". Wrocławianom zabrakło jednak czasu, bo meczowy zegar pokazywał 40 sekund do końca.

Najlepszym strzelcem meczu był Danny Gibson. Były rozgrywający Śląska, który rozgrywa obecnie sezon życia, przeciwko swojej byłej drużynie rzucił 19 punktów, a do tego miał jeszcze 7 zbiórek i 5 asyst.

Po 21 kolejkach Śląsk z bilansem 4-17 zajmuje.

Polski Cukier Toruń - Śląsk Wrocław 77:68 (14:14, 18:11, 28:19, 17:24)

Polski Cukier: Gibson 19, Cummings 13, Wiśniewski 11, Michalak 11, Kornijenko 10, Śnieg 7, Sulima 6, Michalski 0, Milosevic 0, Bochno 0

Śląsk: Kowalenko 16, Williams 15, Ikovlev 13, Han 11, N. Kulon 8, Jankowski 3, Chanas 2, Jarmakowicz 0