Sport.pl

Koszykówka: Gaśnie nadzieja dla Śląska Wrocław

Do reaktywacji Śląska Wrocław w ekstraklasie koszykarzy niemal na pewno nie dojdzie. We wtorek o północy upłynął termin na wykupienie ?dzikiej karty?, dzięki której klub mógłby grać w lidze. Ostateczne decyzje w tej sprawie zapadną jednak dopiero w czwartek lub w piątek.
Wszystkie przesłanki wskazują, że nie ma szans na odrodzenia się koszykarskiego Śląska, który miałby występować w rozgrywkach ekstraklasy.

- Niestety, na 99 procent mogę powiedzieć, że nic w sprawie Śląska się nie wydarzy - mówi Michał Janicki, dyrektor miejskiego departamentu ds. społecznych, biorący udział w negocjacjach z inwestorami.

30 czerwca był teoretycznie terminem nieprzekraczalnym, do kiedy należało wykupić "dziką kartę". Jednak liga może zrobić wyjątek. Zarówno władze PLK jak i szef PZKosz ostatnio wypowiadali się o możliwości wydłużenia terminu o kilka dni. Oczywiście tylko pod warunkiem, gdy z Wrocławia popłynie jasny sygnał o dalszym zainteresowaniu zgłoszeniem Śląska do rozgrywek ekstraklasy w nadchodzącym sezonie.

- Jest możliwość wydłużenia terminu wykupienia "dzikiej karty". Tyle, że nasz projekt miał szansę powodzenia w maju lub w czerwcu. W lipcu jest już za późno, aby przeprowadzić całą procedurę budowania od podstaw klubu koszykarskiego - wyjaśnia Janicki

Inna osoba ze środowiska koszykarskiego, prosząca o anonimowość dodaje: - Jakaś nadzieja jeszcze się tli, ale ten płomień już niemal całkowicie dogasa. Są próby uratowania reaktywacji, ale chyba zabraknie czasu na ich realizację - podkreśla nasz rozmówca.

Władze miasta wciąż próbują zorganizować spotkanie z przedstawicielami jednej z firm. Po nim definitywnie miałaby zapaść decyzja w sprawie przyszłości Śląska. Spotkanie prezydenta Rafała Dutkiewicza z przedstawicielami inwestora mogłoby się odbyć w czwartek lub piątek.

Oprócz Wrocławia wykupieniem miejsca w PLK był zainteresowany tylko Sopot i tamtejszy nowo powstały klub Trefl. To właśnie klub z Wybrzeża będzie jedynym jaki zagra w lidze na zasadzie "dzikiej karty". Przypomnijmy, że mistrz Polski Asseco Prokom kilka tygodni temu przeniósł się do Gdyni.