Śląsk wraca do Hali Stulecia

Na razie nie wiadomo, kto będzie trenerem i jacy zawodnicy zagrają w reaktywowanym koszykarskim Śląsku. Ale drużyna ma wystartować w nowym sezonie w TBL, a na inaugurację rozgrywek 9 października zagra w wyremontowanej Hali Stulecia.
Do wielkiego powrotu koszykarskiego Śląska we Wrocławiu dojdzie najprawdopodobniej 9 października w Hali Stulecia. Na razie obiekt przechodzi generalny remont, ale we wrześniu ma być już gotowy. I doszłoby w nim - jak za dawnych lat - do pojedynku z udziałem koszykarskiego Śląska.

- Rozmawialiśmy z panią prezes Haną Cervinkovą i doszliśmy do porozumienia w sprawie udostępnienia hali w tym terminie. Wystosowaliśmy także prośbę do władz PLK, że na inaugurację nowego sezonu chcielibyśmy zagrać we Wrocławiu. Poprosiliśmy też, aby na starcie ligi Śląsk mógł zagrać z mocnym przeciwnikiem - mówi Przemysław Koelner, wrocławski biznesmen, który zapowiedział odbudowę koszykarskiego Śląska na poziomie ekstraklasy.

Zespoły, które kibice i władze klubu chętnie zobaczyliby w starciu ze Śląskiem, to na pewno odwieczny rywal wrocławskiej drużyny Anwil Włocławek czy też klub, który w ostatnim czasie odnosi w Polsce największe sukcesy - Asseco Prokom Gdynia.

Powrót Śląska jest wyczekiwany i głośno komentowany w środowisku koszykarskim. W dalszym ciągu nie są jednak znane żadne szczegóły organizacyjne i ruchy sportowe, które podejmują Koelner i jego ekipa. Przypomnijmy, że na tym etapie pracami dotyczącymi reaktywacji Śląska zajmują się przedstawiciele Wrocławskiego Klubu Koszykarskiego należącego do Koelnera. Nie chcą jednak na razie mówić o potencjalnych partnerach, z którymi rozmawiają. Twierdzą, że pierwszych konkretów można spodziewać się dopiero pod koniec marca - tak jak zapowiedzieli to podczas konferencji prasowej, przeprowadzonej 4 stycznia tego roku.

- Nie chcemy mówić, z kim rozmawiamy, bo nic jeszcze nie jest pewnego. W grę wchodzi wiele podmiotów. Firmy są przychylne i zainteresowane naszymi pomysłami. I to nie tylko tym związanym ze Śląskiem, ale i z kuźnią młodych talentów, jak i całym programem Wrocław Kocha Koszykówkę - wylicza Koelner.

Przedstawiciele powstającego Śląska rozmawiają też z partnerami, którzy zagwarantują klubowi mieszkania, ich wyposażenie, samochody służbowe. Prowadzone są także negocjacje ze sponsorem technicznym, który ubierze koszykarzy. Nazw firm, tak jak w przypadku sponsora tytularnego, nikt nie chce ich zdradzać. Podobnie jest w przypadku trenera i graczy, którzy mieliby występować w nowym Śląsku.

Na razie tylko koszykarscy fani wrocławskiego klubu prześcigają się teoretycznym w ustalaniu składu zespołu i życzeniach skierowanych do osób odpowiedzialnych za budowę zespołu. W tym przypadku najczęściej pojawiającymi się koszykarzami, których kibice chcieliby widzieć w nowym zespole są: Marcin Stefański oraz Kamil Chanas. To gracze z Wrocławiem i Śląskiem silnie związanych. Obydwaj zbierali podpisy pod petycją o reaktywację drużyny, w momencie, kiedy Śląsk przestał istnieć. Chcieli nawet występować w drugiej lidze, aby Śląsk szybko wywalczył awans do pierwszej ligi, a później ekstraklasy. Ostatecznie tak się nie stało.

Jednym z zawodników, którego nazwisko pojawia się w spekulacjach transferowych, jest Michał Ignerski. Zawodnik ten obecnie gra w Turcji, ale kiedyś podobnie jak Chanas i Stefański reprezentował barwy Śląska. Dla klubu z Wrocławia jego sprowadzenie może być jednak zbyt kosztowne.

Przypomnijmy, że pierwotne sportowe plany Przemysława Koelnera były zupełnie inne. Zakładał on stworzenie silnego klubu koszykarskiego, którym miał być jego WKK Wrocław. W drużynie tej grają sami młodzi zawodnicy oraz sprowadzony przed sezonem Adam Wójcik (teraz ciężko kontuzjowany). I ta ekipa w dwa lata miała awansować do ekstraklasy. Jednak te ambitne plany szybko zostały zweryfikowane przez życie. Szybko okazało się, że sprowadzenie nawet Adama Wójcika nie gwarantuje sukcesu. WKK jest przeciętniakiem w półamatorskiej II lidze, zdarzało mu się przegrywać z teoretycznie znacznie słabszymi rywalami. Niewiele zmieniły roszady trenerskie - WKK w tym sezonie prowadzi już trzeci szkoleniowiec. W efekcie Przemysław Kolener wraz z pomocą miasta postanowił reaktywować koszykarski Śląsk, który po wykupieniu dzikiej karty zagra od razu w ekstraklasie. Równocześnie Koelner nie likwiduje WKK.

- Ta drużyna ma zadanie awansować do pierwszej ligi. Chcemy, aby była zalążkiem kuźni talentów - podkreśla wrocławski biznesmen.

Śląsk Wrocław jest najbardziej utytułowanym polskim klubem koszykarskim. 17 razy zdobył mistrzostwo Polski, sześć razy był wicemistrzem kraju, a 14 razy wywalczył brąz. Rywalizował w elitarnych rozgrywkach Suproligi i Euroligi. W Śląsku występowali tak świetni koszykarze, jak: Mieczysław Łopatka, Dariusz Zelig, Adam Wójcik, Maciej Zieliński, Dominik Tomczyk, Jerzy Bińkowski, Ray Miglinieks czy Lynn Greer. Po największe sukcesy klub sięgał, gdy jego właścicielem był Grzegorz Schetyna. Ostatni raz mistrzostwo wrocławianie zdobyli w 2002 roku.

W październiku 2008 roku ówczesny właściciel klubu Waldemar Siemiński nie chciał już finansować Śląska, wycofał drużynę z rozgrywek i ogłosił upadłość spółki. Wszelkie późniejsze próby reaktywacji Śląska na poziomie ekstraklasy kończyły się fiaskiem.