Szklarska Poręba czeka na pojedynek Kowalczyk z Bjoergen

Nie ma już biletów na narciarski Puchar Świata w Szklarskiej Porębie, w którym rywalizować będą Justyna Kowalczyk oraz Marit Bjoergen. Zawody zaplanowano na 17 i 18 lutego.
Będą to pierwsze w historii Polski zawody w narciarskim Pucharze Świata. Pierwszego dnia imprezy kobiety i mężczyźni rywalizować będą w sprincie techniką dowolną (piątek, 17 lutego). Natomiast w sobotę kobiety wystartują w biegu na 10 km stylem klasycznym, a mężczyźni na 15 km klasykiem.

W miniony weekend trasę Pucharu Świata przetestowali amatorzy, którzy startowali tutaj w mistrzostwach Polski w sprintach i na dystansach. Sprawdzano także ustawienia narciarskiego stadionu, trasę, pracę sędziów, miejsca dla fotoreporterów, czyli wszystko to, nad czym pracowano od miesięcy.

- Wyłapaliśmy różne elementy, które trzeba poprawić i po to robiliśmy te zawody - tłumaczy Jacek Jaśkowiak przewodniczący Komitetu Organizacyjnego. - Teraz jest jeszcze czas na to, aby wyeliminować niedociągnięcia, ale nie było ich wiele. Nikt w Polsce nie organizował zawodów tej rangi i nie ma w tym doświadczenia, ale to nie znaczy, że nie potrafimy tego zorganizować. Egzamin już wkrótce, ale nie mam wątpliwości, że go zdamy - przekonuje.

Trasa na Polanie Jakuszyckiej jest widowiskowa i dość trudna. Na pierwszym podbiegu różnica wzniesień wynosi 53 metry później są dwa niezwykle ciężkie zjazdy.

- Polana Jakuszycka, która będzie sercem zawodów przypomina teraz wielki plac budowy - opowiada prezes Stowarzyszenia "Biegu Piastów" Julian Gozdowski. - Na Polanie montowane są w tej chwili trybuny i kabiny komentatorskie. Oprócz tego cały czas ubijamy śnieg na trasach, na których odbędą się zawody. Leży na nich ponad 80-centymetrowa warstwa śniegu, który ciągle pada - relacjonuje Gozdowski.

W następnych dniach nadal montowane będą trybuny. Oprócz tego postawione zostaną specjalne mostki oraz zaplecze dla biegaczy. Pracy na Polanie Jakuszyckiej nie ułatwiają silne mrozy. We wtorek w ciągu dnia było 16 stopni poniżej zera, a temperatura odczuwalna sięgnęła -25 stopni Celsjusza. Podczas zawodów Pucharu Świata pogoda nie powinna być jednak problemem.

- Według wstępnych prognoz podczas pucharowego weekendu nie powinno być żadnych opadów, a temperatura będzie oscylowała w okolicach - 5 stopni Celsjusza. To bardzo dobre warunki do biegania - mówi Gozdowski.

Na zawody nie ma już biletów, które wykupiono w kilkanaście dni. Najtańsze wejściówki kosztowały 35 zł. W sprzedaży pozostało jedynie kilka karnetów VIP. Na jeden dzień kosztują - 450 zł, a na dwa - 800 zł.

- Dla tych kibiców, którzy nie będą mogli kibicować zawodniczkom na trasie, w centrum Szklarskiej Poręby ustawimy telebim, na którym będzie można obejrzeć relację z zawodów - mówi zastępca przewodniczącego Komitetu Organizacyjnego zawodów Dariusz Serafin. - Nie będzie jednak możliwości wjechania i zaparkowania na Polanie Jakuszyckiej. Tam znajdzie się tylko miejsce dla wozów transmisyjnych i ekip technicznych. Ze Szklarskiej Poręby będą kursowały natomiast bezpłatne autobusy na trasę - dodaje.

Na żywo rywalizację narciarek obejrzy sześć tysięcy kibiców.

Udział w zawodach w Szklarskiej Porębie będzie rekordowym dla Pucharu Świata. Swój start awizuje ponad 220 sportowców z 24 krajów, ale oczywiście wszystkich polskich kibiców najbardziej interesować będzie rywalizacja Justyny Kowalczyk i Marit Bjoergen. Polka w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata ma nad Norweżką zaledwie dwa punkty przewagi.

- Osobiście obawiam się tej presji ze strony naszych kibiców. Może ona spowodować, że Justyna nie będzie swobodnie biegła. To jednak góralka z silnym charakterem i można powiedzieć, że to są jej zawody. Będzie chciała je wygrać - twierdzi Gozdowski i ostrzega: - Myślę, że Norweżki zrobią wszystko, żeby pokrzyżować plany Justynie. Na trasie jest dużo zjazdów co promuje Bjoergen, ale są także podjazdy, które tak bardzo lubi Justyna. Bardzo groźna będzie Johaug. To drobna zawodniczka, która dobrze podjeżdża i zjeżdża.

W niedzielę 19 lutego, zaplanowano imprezę towarzyszącą zawodom Pucharu Świata - FIS World Uphill Trophy: czyli bieg na nartach na Szrenicę (1362 m). To zawody skierowane amatorów, ale swój udział w nich potwierdziła już czwarta zawodniczka PŚ Amerykanka Kikkan Randall.