Miedź Legnica przegrała z Polonią Warszawa i odpadła z Pucharu Polski

Polonia Warszawa odniosła zasłużone zwycięstwo 3:1 nad Miedzią Legnica i awansowała do 1/8 Pucharu Polski. Legniczanie nie potrafili nawiązać walki ze stołecznym klubem, a honorowe trafienie zdobyli w końcówce spotkania, kiedy losy awansu były już praktycznie przesądzone.
Jeszcze kilka tygodniu temu przyszłość Polonii Warszawa stała pod znakiem zapytania. Charyzmatyczny biznesem Józef Wojciechowski, który w ostatnich latach nie szczędził pieniędzy na stołeczny klub, po zajęciu w poprzednim sezonie przez "Czarne Koszule" szóstego miejsca, zdecydował wycofać się z jego finansowania. Nad klubem zawisło widmo upadku. Polonię uratował biznesmen z Katowic Ireneusz Król, który kupił klub, a budowę nowego zespołu powierzył Piotrowi Stokowcowi. Ten na przygotowanie i poukładanie drużyny do sezonu, z której odeszło aż 15 zawodników, miał zaledwie trzy tygodnie. Mimo to, w swoim pierwszym spotkaniu o stawkę, warszawska drużyna spisała się bardzo dobrze, wyrzucając z Pucharu Polski jeden z najbogatszych klubów zaplecza ekstraklasy.

Polonia już w pierwszych minutach spotkania wypracowała sobie przewagę. To jej piłkarze dłużej utrzymywali się przy piłce i stwarzali bramkowe sytuacje. Pierwszą wyborną okazję goście mieli już w 17. minucie. Dokładnym podaniem w pole karne Łukasz Piątek obsłużył Daniela Gołębiewskiego, ale ten machnął się i nie trafił w futbolówkę. Dosłownie kilkadziesiąt sekund wcześniej niezłą okazję zmarnowała Miedź, a konkretnie brazylijski napastnik Alexandre. Były piłkarz Śląska Wrocław dostał piłkę na 15 metr, ale mimo że nie był atakowany przez żadnego z rywali, miał problemy z oddaniem celnego strzału na bramkę.

W 25. minucie dośrodkowanie Tomasza Brzyskiego w pole karne, strzałem głową na gola zamienił Paweł Wszołek. 10 minut później było już 2:0 dla Polonii. Fatalny błąd popełnił Piotr Kasperkiewicz, który w środku pola podał piłkę wprost pod nogi Brzyskiego, ten zagrała do wbiegającego w pole karne Łukasza Teodorczyka. Napastnik "Czarnych Koszul" co prawda zmarnował sytuację sam na sam z bramkarzem, ale przy dobitce Gołębiewskiego bramkarz legniczan Andrzej Bledzewski nie miał już szans.

Po zmianie stron Miedź w dalszym ciągu nie miała pomysłu na grę i nie potrafiła zagrozić bramce gości. Jakby tego było mało, podopieczni Bogusława Baniaka od 75. minuty grali w osłabieniu, bowiem czerwoną kartkę za atak na sędziego obejrzał Bledzewski. Wówczas było już po meczu, bo kilka minut wcześniej swojego drugiego gola w tym spotkaniu zdobył Wszołek.

Miedź potrafiła odpowiedzieć jedynie honorowym trafieniem w końcówce. W 89. minucie na listę strzelców wpisał się Zbigniew Zakrzewski, który główką pokonał Budzyńskiego.

Miedź Legnica - Polonia Warszawa 1:3 (0:2).

Bramki: 0:1 - Wszołek (25.), 0:2 - Gołębiewski (35.), 0:3 - Wszołek (70.), 1:3 - Zakrzewski (89.).

Miedź: Bledzewski Cz - Starosta, Tanżyna, Woźniczka, Zasada - Madejski, Łuszkiewicz, Kasperkiewicz, Alexandre (46. Grzegorzewski; 68. Mowlik), Hempel Ż (79. Szczepankiewicz) - Zakrzewski.

Polonia: Budzyński - Todorovski, Baszczyński Ż, Kokoszka, Pazio - Wszołek (82. Michalski), Hołota, Piątek, Gołębiewski, Brzyski (87. Gliński) - Teodorczyk (75. Baruchyan).