Jutro reprezentacja Polski gra we Wrocławiu z Mołdawią

Czy reprezentacja wygra wreszcie mecz na naszym stadionie? Jak dotąd przegrała tu towarzyski mecz z Włochami 0:2, a podczas Euro 2012 uległa Czechom 0:1
W pierwszym, rozegranym w miniony piątek meczu eliminacji do finałów mistrzostw świata w 2014 roku reprezentacja prowadzona przez nowego trenera Waldemara Fornalika zremisowała w Podgoricy z Czarnogórą 2:2. Nazajutrz po meczu przyleciała do Wrocławia i zamieszkała w hotelu Monopol. Pod hotelem na piłkarzy czekało zaledwie kilku łowców autografów. Kilka godzin później kibiców było już znacznie więcej. Reprezentacja trenowała na stadionie przy ul. Oporowskiej. Szefowie PZPN w ostatniej chwili zadecydowali, że trening będzie otwarty dla publiczności. Na obiekcie zgromadziło się około 150 widzów, którzy podchodzili do płotu i robili zawodnikom zdjęcia aparatami oraz telefonami komórkowymi.

- Zobacz tato, "Lewy" jakiś taki zblazowany - mówiła młoda dziewczyna o truchtającym Robercie Lewandowskim.

- Daj spokój, normalnie biegnie - tłumaczył ojciec.

Kiedy piłkarze przebiegali obok trybuny krytej, zostali nagrodzeni niewielkimi oklaskami. Po pierwszej, wspólnej części treningu selekcjoner Fornalik podzielił zawodników na dwie grupy. Ci, którzy grali przeciwko Czarnogórze, mieli lekkie zajęcia - rozciągali się, potem grali w "dziada". Rezerwowi więcej biegali i mieli małą gierkę. Zajęcia zakończył trening strzelecki.

Później kadrowicze rozdawali autografy i robili sobie zdjęcia z fanami. Kibice najchętniej fotografowali się z kapitanem Kubą Błaszczykowskim oraz Robertem Lewandowskim. Następne treningi przed meczem z Mołdawią mają być już zamknięte dla widowni.

Piłkarska reprezentacja Polski we Wrocławiu nie wygrała meczu od 25 lat. W 1987 roku w towarzyskim spotkaniu na Stadionie Olimpijskim pokonaliśmy Norwegię 4:1. Przez kolejne lata kadra omijała nasze miasto. Dopiero w 2008 roku drużyna prowadzona przez Leo Beenhakkera na stadionie przy Oporowskiej zremisowała ze Słowenią 1:1.

Niefartowny jest też wrocławski Stadion Miejski. W listopadzie 2011 roku Polska przegrała tu towarzyski mecz z Włochami 0:2, a podczas Euro 2012 uległa Czechom 0:1 i pożegnała się z turniejem. We wtorek będzie okazja, aby przełamać niemoc. Mołdawia to słaby rywal - w piątek na inaugurację eliminacji MŚ przegrała u siebie z Anglią aż 0:5.

Do tej pory na wrocławskie spotkanie Polska - Mołdawia sprzedano ponad 10 tys. biletów (kosztują: 40, 80 oraz 120 zł). Można je dostać na internetowej stronie kupbilet.pl., a także w kasach Stadionu Miejskiego przy ul. Królewieckiej (są czynne od godz. 9 do 17 do dnia meczu).

Mecz Polska - Mołdawia rozpocznie się we wtorek o godz. 20.45. Nie zostanie pokazany w żadnym otwartym kanale telewizyjnym. Spotkanie można wykupić jedynie w systemie pay-per-view, płacąc 20 zł.