Krzysztof "Diablo" Włodarczyk do Palaciosa: Spuszczę mu łomot!

Do wielkiego bokserskiego starcia Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka z Francisco Palaciosem dojdzie w sobotę we wrocławskiej Hali Stulecia. Gala bokserska będzie rewanżem walki, do której doszło w minionym roku w Bydgoszczy
We wrocławskiej Hali Stulecia dojdzie do wielkiego rewanżu pomiędzy jedynym obecnie polskim mistrzem świata w boksie zawodowym Krzysztofem Włodarczykiem a Portorykańczykiem Francisco Palaciosem. Stawką pojedynku będzie należący do popularnego "Diablo" pas czempiona wagi junior ciężkiej prestiżowej federacji WBC.

Włodarczyk i Palacios po raz pierwszy spotkali się w ringu w kwietniu ubiegłego roku w Bydgoszczy, na punkty zwyciężył wówczas Polak. Pretendent do tytułu zapowiada jednak, że we wrześniowym starciu postawi wszystko na jedną kartę i odbierze mistrzowi jego trofeum.

- Czekam na rewanż ponad rok. Z każdym miesiącem moja chęć zniszczenia "Diablo" w ringu rośnie - odgraża się Palacios. - Ekipa Włodarczyka unikała mnie, jak mogła, ale nie da się uciec od przeznaczenia. Tym razem nie zamierzam zostawiać losów walki w rękach sędziów, znokautuję "Diablo" i wrócę do Portoryko jako czempion. Włodarczyk skończy tę walkę na deskach - przekonuje "Czarodziej" z Portoryko, który przy okazji pierwszej walki z Włodarczykiem zyskał sobie w Polsce wielu fanów. - Polscy kibice są wspaniali, piszą do mnie e-maile, zostawiają mi wiadomości, próbują do mnie dzwonić. Czuję od nich wielkie wsparcie, mam w Polsce więcej kibiców niż w moim rodzimym Portoryko. Czuję się w obowiązku pojechać tam jeszcze raz i znokautować "Diablo" w efektowny sposób - zapowiada Palacios.

- Nie zamierzam dużo gadać, gadanie zostawię jemu. Ja po prostu wyjdę do ringu i zrobię to, co mi dobrze wychodzi od siedemnastu lat: spuszczę mu łomot! Na deskach to on będzie leżał - odgraża się Włodarczyk, który po raz trzeci w swojej karierze zaboksuje we Wrocławiu. W przeszłości występy na Dolnym Śląsku kończyły się dla "Diablo" wygranymi przez nokaut.

Gala bokserska rozpocznie się w sobotę o godz. 20. Oprócz walki wieczoru odbędą się m.in. cztery walki boksu zawodowego, a jednym z zawodników będzie Mariusz Cendrowski z wrocławskiego klubu. Fanów boksu i innych sztuk walki bawić będą również inni artyści, swój występ zapowiedział m.in. słynny tenor Marek Torzewski. Będzie zatem okazja, aby na żywo usłyszeć "Do boju, Polsko" oraz hip-hopową grupę Bezimienni.

Organizatorami wrześniowej gali są grupa KnockOut Promotions i Hala Stulecia. Bilety nabyć można w kasach Hali Stulecia oraz na stronach internetowych: www.halastulecia.pl, ebilet.pl i ticketpro.pl. Ceny, uzależnione od sektora i miejsca kosztują: 2000 zł, 1300 zł, 800 zł, 600 zł, 270 zł, 150 zł, 120 zł, 100 zł, 80 zł, a najtańsze 65 zł. Więcej informacji na www.halastulecia.pl.